Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Tam, gdzie kończy się świat

Tam, gdzie kończy się świat

11.10.2015
Czyta się kilka minut
Andrzej Stasiuk musiał napisać „Wschód”. Ten esej jest konsekwencją jego dotychczasowej pisarskiej i życiowej drogi.
I

I nie chodzi tu nawet o to, że swego czasu napisał „Dojczland”, a teraz postanowił wyruszyć w drugą stronę. Przecież na Wschód ciągnie go od lat. Reszta, może poza warszawską Pragą, przestała go zajmować. Dzięki temu, i oczywiście dzięki literackiemu talentowi, stał się jednym z najważniejszych kronikarzy środkowoeuropejskiej rzeczywistości. Jest to tym cenniejsze, że tak rzadko gości ona w głównym nurcie literatury, zajmującym się przede wszystkim, odrzuconym przez Stasiuka jednoznacznie, Zachodem.
„Wschód” to gest pisarza – powtarzany przez niego w kolejnych książkach („Jadąc do Babadag”, „Taksim”, „Nie ma ekspresów przy żółtych drogach”). Gest odrzucenia tej cywilizacji, w której ludzie „Rano stoją w korku przy przejeździe. Stoją potulnie jak owce w coraz droższych samochodach”. Wyprawa do Rosji, Mongolii i Chin ciekawie koresponduje z niechęcią do kultury rosyjskiej, którą Stasiuk żywił – czemu trudno się dziwić – w młodości. Bo jednak ten Wschód w końcu autora „Opowieści galicyjskich” bezwarunkowo podbija, nawet gdy widzi przede wszystkim jego nędzę i to, czego Polska – zmierzająca ku nijakiemu Zachodowi – zdołała uniknąć. Może dzieje się tak dlatego, że w wymiarze metafizycznym jesteśmy stamtąd? Może czterdzieści pięć lat skutecznie odseparowało nas od tego lepszego, jałowego świata? A może po prostu to tak jak z Mongolią i Stasiukowym Murgobem? „Czytasz, wymawiasz na głos i jedziesz”.
Proza Stasiuka, do czego stali czytelnicy już przywykli, łączy intymność z dosadnością i zmysłowość z wyrazistością. We „Wschodzie” nic nie jest przypadkowe – wycieczki na Podlasie dzieciństwa splatają się z rzeczywistością rubieży rosyjskiego imperium, a tam, gdzie kończy się stary świat – symbolizowany przez pozostałości po Związku Radzieckim – zaczyna się lucyferyczny kosmos przyszłości. O ile Rosja przytłacza bezmiarem przestrzeni, o tyle Chiny – czyli kraj, który zdaniem Stasiuka unaocznia naszą przyszłość – to bezmiar ilości, bezmiar ludzkiej masy. Ale proza autora „Dukli” najbardziej przejmująco brzmi nie w jego historiozoficznych dociekaniach ani w filozoficznych wywodach, a w chwilach, gdy wraca do rodzinnego domu. Zdawkowe rozmowy z matką albo wyprawy nad Bug w poszukiwaniu śladów swoich bliskich i ich historii – wszystko to splata się nieuchronnie ze spustoszeniem, które XX-wieczne reżimy zostawiły tu po sobie. ©

Andrzej Stasiuk „Wschód”, Czarne, Wołowiec 2014

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]