Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Tabliczka wielkości dłoni

Tabliczka wielkości dłoni

03.04.2016
Czyta się kilka minut
Prowadzą ją Rosjanie, którym przeszłość nie jest obojętna. Cel akcji „Ostatni adres” to przywrócenie pamięci o ludziach, którzy w czasach Związku Sowieckiego trafili w tryby państwowego terroru i zostali zapomniani.
Ul. Piatnicka 6 – tu wisi tabliczka z ostatnim adresem Wasilija Czekałowa; Moskwa, kwiecień 2016 r. Fot. Anna Bedyńska dla „TP”
W

W środku nocy znikali z domów, wywlekani przez funkcjonariuszy NKWD. Ginęli od kuli w katowniach czy w bezimiennym lesie albo z wycieńczenia w łagrze. Byli lekarzami, aktorami, robotnikami, stróżami, dyplomatami, studentami... Zwykłymi ludźmi. Ich nazwisk nikt dziś nie pamięta. Zainicjowany w 2014 r. „Ostatni adres” ma pomóc w odrobieniu przez Rosjan lekcji historii – i przywrócić pamięć o ofiarach czasów pogardy.

Ostatni adres ofiar

„Chcemy rozmieścić na domach w rosyjskich miastach tysiące jednakowych tabliczek, znaków pamięci, bardzo prostych, niedużych, wielkości dłoni. Na każdej tabliczce znajdzie się imię i nazwisko człowieka, dla którego dany dom stał się ostatnim adresem – stąd został wyprowadzony pod eskortą i nigdy tu nie powrócił” – czytamy na stronie internetowej projektu „Ostatni adres” (www.poslednyadres.ru). Tabliczki zaprojektował...

11391

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]