Reklama

Tabliczka wielkości dłoni

Tabliczka wielkości dłoni

03.04.2016
Czyta się kilka minut
Prowadzą ją Rosjanie, którym przeszłość nie jest obojętna. Cel akcji „Ostatni adres” to przywrócenie pamięci o ludziach, którzy w czasach Związku Sowieckiego trafili w tryby państwowego terroru i zostali zapomniani.
Ul. Piatnicka 6 – tu wisi tabliczka z ostatnim adresem Wasilija Czekałowa; Moskwa, kwiecień 2016 r. Fot. Anna Bedyńska dla „TP”
W

W środku nocy znikali z domów, wywlekani przez funkcjonariuszy NKWD. Ginęli od kuli w katowniach czy w bezimiennym lesie albo z wycieńczenia w łagrze. Byli lekarzami, aktorami, robotnikami, stróżami, dyplomatami, studentami... Zwykłymi ludźmi. Ich nazwisk nikt dziś nie pamięta. Zainicjowany w 2014 r. „Ostatni adres” ma pomóc w odrobieniu przez Rosjan lekcji historii – i przywrócić pamięć o ofiarach czasów pogardy.

Ostatni adres ofiar

„Chcemy rozmieścić na domach w rosyjskich miastach tysiące jednakowych tabliczek, znaków pamięci, bardzo prostych, niedużych, wielkości dłoni. Na każdej tabliczce znajdzie się imię i nazwisko człowieka, dla którego dany dom stał się ostatnim adresem – stąd został wyprowadzony pod eskortą i nigdy tu nie powrócił” – czytamy na stronie internetowej projektu „Ostatni adres” (www.poslednyadres.ru). Tabliczki zaprojektował...

11391

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]