Reklama

Ta straszna prywatyzacja

Ta straszna prywatyzacja

22.06.2010
Czyta się kilka minut
Znamienne, że głośny spór sądowy rozpatrywany w specjalnym trybie podczas wyborów prezydenckich dotyczył oskarżenia jednego z kandydatów przez jego głównego rywala o zamiary prywatyzacyjne.
C

Czynienie z takich rzekomych czy faktycznych zamiarów zarzutu i traktowanie go jako pomówienia odzwierciedla nie tylko poziom manipulacji dokonywanej przez polityków, lecz także mistyfikacji, jakiej ulegają obywatele, w oczach których takie zarzuty mają być na tyle kompromitujące, że trzeba aż sądownie domagać się ich odwołania.

Działające w tej kwestii mechanizmy już dawno wyjaśnił i zdemaskował nieodżałowany Józef Tischner. Wskazał on, że jedną z największych deprawacji, jakich dopuścili się wobec społeczeństwa komuniści, było nauczanie i zachęcanie do używania bez posiadania. To, co prywatne, zostało uznane za służące tylko dobru właściciela, to, co państwowe, za służące dobru publicznemu. Wiara w tę rzekomą wyższość państwowego nad prywatnym okazała się jednym z najtrwalszych rezultatów komunistycznej indoktrynacji, nad czym Tischner ubolewał i co...

1017

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]