Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Sztuka w środku lunaparku

Sztuka w środku lunaparku

20.06.2016
Czyta się kilka minut
Wizja sztuki prezentowana przez Miejską Galerię Sztuki w Zakopanem zakłada przede wszystkim otwartość i współistnienie rozmaitych tradycji płynnie łączących się ze współczesnością.
Marcin Rząsa, bez tytułu Fot. Magdalena Ciszewska-Rząsa
D

Dzisiejsze Krupówki nie kojarzą się ze sztuką. Brakuje tu miejsca na twórczość inną niż ta, która bazuje na przyjemności odbioru i rozrywce. Główny trakt Zakopanego podsuwa odbiorcom rzeczy oswojone, odległe od pogłębionego doświadczenia sztuki. Krupówki to lunapark Zakopanego, utwierdzający jednak przekonanie, że wszystko, co poza nimi, jest prawdziwe, a ulica kolorowych atrakcji i regionalnych produktów to tylko rodzaj bezpiecznej, tak lubianej fikcji. Ten lunapark ma jednak swój rewers – sprawia, że to wszystko, co chce pozostać prawdziwe i wolne od dyktatu powszechnej atrakcyjności, musi przenieść się do innych części miasta. Dlatego sztuka na Krupówkach to coś niepasującego, jakby przerywającego karnawał – podejrzany eksces w polu zbiorowej fantazji.
Sztuka przykuwania wzroku
Jednak wyprowadzona z głównego traktu turystycznego sztuka, za cenę wyobrażonej prawdziwości i elitarności, traci wiele na dostępności. Może stać się elitarna, ale nie będzie przykuwać wzroku. W tak zarysowanej przestrzeni potrzebne jest negocjowanie pozycji i to niezwykle trudne zadanie podjęte zostało w szczególnym miejscu na mapie Zakopanego – przy ulicy Krupówki 41, gdzie w budynku Bazaru Polskiego mieści się Miejska Galeria Sztuki. W 1911 r. odbyła się w nim pierwsza wystawa grafiki, zorganizowana przez łódzkiego przemysłowca, mecenasa sztuki i kolekcjonera, Henryka Grohmana. Postać ta podsuwa myślenie o sztuce na styku biznesu (doprowadził do powstania Zjednoczonych Zakładów Włókienniczych Karola Scheibera i Ludwika Grohmana S.A., największego przedsiębiorstwa tej branży w Polsce) i pasji odkrywania nowych rzeczy. Grohman mieszkał w Berlinie, gdzie podczas odwiedzin muzeów i galerii poznawał współczesną grafikę artystyczną, mało popularną w Polsce. Kolekcjonował także różnorodności, które były obce polskim odbiorcom.
Oprócz własnej satysfakcji ważne były dla niego cele edukacyjne – chciał, aby rodzimi artyści poznawali nowe tendencje, techniki i typy twórczej wyobraźni. Tak rozumiane kolekcje miały więc nie tyle wchłonąć i przyswoić to, co obce polskim kręgom sztuki, ile raczej prowadzić do konfrontacji i twórczych napięć pomiędzy tym, co regionalne oraz własne, a dziełami z nieznanych kręgów i rejestrów. Sztuka polska zyskiwała nowe konteksty, dzięki którym przeobrażeniu ulegało wąsko pojęte myślenie o swojskości i obcości jako spolaryzowanym modelu porządkowania świata. Sztuka jako doświadczenie poznania, a w konsekwencji także zmiany myślenia o rzeczywistości, była sednem kolekcji tworzonych przez przemysłowca o szerokich ambicjach, którego kapitał finansowy umożliwiał ich realizację.
Nowa perspektywa
Od 1911 r. Krupówki 41 to miejsce sztuki, które w 2011 r. przybrało formę Miejskiej Galerii Sztuki, a w marcu br. połączyło się z Biurem Promocji Zakopanego. Ten alians nie jest jednak uzależnieniem sztuki od rynkowych, promocyjnych uwarunkowań, a raczej zabiegiem otwierającym inny rodzaj myślenia o niej. Chodziłoby o nieustanną negocjację pomiędzy elitarnością, autonomią i nieuchronną potrzebą oddziaływania na odbiorcę. To również szansa na myślenie o promocji miasta poprzez sztukę, która nie jest tylko doświadczeniem intelektualnym, lecz ma moc interweniowania w otaczającą ją przestrzeń miasta.
Zakopane potrzebuje takiej interwencji, by nie stać się wyłącznie regionalnym lunaparkiem z ukrytymi bastionami „prawdziwej” sztuki.
Takie rozproszenie autonomii nie oznacza jej utraty, lecz pokazuje, że działania artystyczne mają sens wówczas, gdy wpływają na doświadczenia odbiorców; gdy odbiorcy zaczynają pod ich wpływem inaczej myśleć o rzeczywistości; gdy wygodne, spolaryzowane podziały (rynek – autonomia, prawda – marketing) ulegają rozmontowaniu, czego efektem jest zupełnie inny obraz rzeczywistości.
Sztuka w przestrzeni
Do 3 lipca w MGS można oglądać wystawę grafik i rysunków Jacka Hajnosa „Różnica”. To portrety, za którymi stoją jednostkowe opowieści bezdomnych, próbujących zmierzyć się ze sobą, ze społeczeństwem, z Bogiem. Ta wystawa zmusza widza do zaangażowania się w historię, do zrewidowania swojego spojrzenia na społeczeństwo i świat. Prezentując takiego artystę i tak pomyślaną wystawę, Miejska Galeria Sztuki ujawnia swoją strategię jako przestrzeni, w której język sztuki, wciąż pozostając autonomicznym i niezależnym, ingeruje w doświadczenie odbiorców. Zmieniając ich emocje i wrażliwość, trwale przekształca ich silne, kulturowe przyzwyczajenia.
W przestrzeni Zakopanego, tak mocno podzielonej i spetryfikowanej powłoką młodopolskich i międzywojennych tradycji artystycznych, ta i inne zapowiadane przez Galerię inicjatywy pozwalają myśleć o przestrzeni wystawienniczej nie w kategoriach zamknięcia i separacji, lecz poprzez współistnienie i otwarcie sztuki. Tylko wówczas możliwe jest przeobrażenie odbiorcy i otaczającej przestrzeni. Miejska Galeria Sztuki, co nieraz już udowodniła, ma olbrzymi potencjał, żeby zmieniać myślenie o sztuce w zakopiańskim pejzażu. ©

KATARZYNA TRZECIAK (ur. 1987) jest doktorantką na Wydziale Polonistyki UJ, krytyczką literacką, dyrektorką Festiwalu im. Jana Błońskiego. Autorka książki „Figury pożądania, figury pisania w wybranych nowelach Stefana Grabińskiego”.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]