Sonia Nowacka i jej podręczny zestaw milenialskiej nostalgii

Tom składa się z wierszy pełnych zapośredniczonych obserwacji – świata oglądanego przez ekrany, przefiltrowanego przez media i estetykę kultury popularnej.
Czyta się kilka minut
Sonia Nowacka SAROS, Convivo Warszawa 2024 // materiały prasowe
Sonia Nowacka SAROS, Convivo Warszawa 2024 // materiały prasowe

Tytuł tomiku „Saros” Soni Nowackiej oznacza w języku arabskim „powtórzenie” – odnosi się do cyklicznego powrotu Ziemi, Słońca i Księżyca do niemal tego samego układu. Kluczowe jest tu słowo „niemal”. Ta drobna różnica, niewielkie przesunięcie względem punktu wyjścia, staje się dla Nowackiej fundamentem poetyckiej kompozycji – opartej na powrotach, refrenach i migotliwych obrazach, które z pozoru się powtarzają, ale za każdym razem pojawiają się inaczej.

Tom składa się z wierszy pełnych zapośredniczonych obserwacji – świata oglądanego przez ekrany, przefiltrowanego przez media i estetykę kultury popularnej. Technologiczne przetworzenia nie są jednak tylko tematem tych utworów – stają się formą istnienia podmiotu, który doświadcza teraźniejszości poprzez filtr ekranowego kiczu, nostalgii i estetycznych anachronizmów.

Brokat, memy, sztuczne pejzaże

Pojawiają się tu „ładne teledyski vaporwave’y z delfinami w niebie” czy „hajs spuszczany z chmury przez barokowe putta”. Takie obrazy, przywołujące świat internetowej wyobraźni i popkulturowych fantazmatów, pojawiają się często w formie enumeracyjnych ciągów, jak w otwierającym tom wierszu „Opportunity”. Utwór ten, autotematyczny i celowo nużący, opiera się na poszukiwaniu wiersza w generatorach rymów i gromadzeniu kolejnych elementów symulowanego świata.

Nowacka tworzy z tych elementów swoisty podręczny zestaw milenialskiej nostalgii – brokat, memy, sztuczne pejzaże. W kolejnych wierszach motywy te ulegają przekształceniom, prowadząc do obrazów końca – nie tylko końca imprezy czy dnia, ale końca świata. Apokalipsa rozgrywa się tu codziennie i lokalnie, w zmieniającym się świetle, w miejskich krajobrazach, w chwilach rozpadania się rzeczywistości.

Świat „Saros” kończy się często i spektakularnie – w różowym świcie, w brokacie przed kościołem, po czym powraca – jak gif – wciąż ten sam, ale nie do końca. Właśnie w tych przesunięciach, w tym „niemal”, rozgrywa się cała poetycka opowieść Nowackiej.

Sonia Nowacka SAROS, Convivo Warszawa 2024

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 0.00 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 19/2025

W druku ukazał się pod tytułem: Nostalgia milenialsów