Szopka sądowa

Szopka sądowa

21.12.2017
Czyta się kilka minut
Co mają sądy do szopek bożonarodzeniowych? Od lat do sądów we Francji trafiają liczne pozwy od obrońców laickości, którzy domagają się usunięcia betlejemskich stajenek z publicznych budynków i placów.
Szopka krakowska rodziny Markowskich w katedrze Notre Dame, styczeń 2016 r. / Fot. Marta Darowska/REPORTER
Szopka krakowska rodziny Markowskich w katedrze Notre Dame, styczeń 2016 r. / Fot. Marta Darowska/REPORTER
W

W licznych miastach francuskich szopki bożonarodzeniowe są częścią lokalnej tradycji, jak choćby w Prowansji czy Wandei. Umieszcza się je nie tylko w kościołach, ale w budynkach ratuszy lub na miejskich ulicach i skwerach. Jednak nad Sekwaną praktykujący chrześcijanie są de facto w mniejszości („coniedzielni” katolicy stanowią zaledwie 5 proc. społeczeństwa). Stąd coraz częściej szopki natrafiają na opór ze strony wojujących wolnomyślicieli. Nierzadko sprawy kończą się w sądzie, o czym donosi regularnie przed Bożym Narodzeniem francuska prasa.

W obliczu lawiny spraw Rada Stanu, najwyższy organ sądownictwa administracyjnego, postanowiła uciąć spory. Odróżniła wyraźnie dwie sytuacje – pierwszą, gdy szopka znajduje się w otwartej przestrzeni – na ulicy czy na skwerze, oraz drugą, gdy umieszczono ją wewnątrz publicznego budynku. W pierwszym wypadku sędziowie uznają ją w zasadzie za legalną (z pewnymi wyjątkami), w drugim – w zasadzie za nielegalną, chyba że stajenka bożonarodzeniowa „ma charakter kulturalny, artystyczny lub świąteczny i nie jest przejawem wyróżniania danego wyznania ani wyrażania preferencji religijnych”.

Co konkretnie oznacza ten charakter „kulturalny, artystyczny lub świąteczny”? Trudno precyzyjnie określić. Jednym z kryteriów jest to – według Rady – że szopka jest elementem lokalnego zwyczaju i że „wtapia się” w świąteczny wystrój, razem z innymi elementami, np. choinką czy Père Noel (francuskim św. Mikołajem). Jeśli te warunki nie zachodzą, to, zdaniem sędziów, stajenka może stanowić narzędzie nawracania („prozelityzmu”), i tym samym jest sprzeczna z rozdziałem wyznań od państwa.

Ciszej nad tą szopką

Werdykt Rady Stanu werdyktem, ale spór o szopki trwa w najlepsze. I w dodatku nabrał już wymiaru politycznego – stał się sporem między obrońcami francuskiej tożsamości a zwolennikami rygorystycznie pojmowanej laickości państwa.

Najświeższy przykład: w Béziers na południu kraju (Oksytania) w miniony poniedziałek sąd nakazał merowi miasta, Robertowi Ménard rozebranie „w ciągu 48 godzin” szopki bożonarodzeniowej ustawionej w holu ratusza. Merowi groziła kara grzywny w wysokości 2 tys. euro za każdy dzień zwłoki. O demontaż szopki wniósł lokalny prefekt, a więc przedstawiciel liberalnych władz centralnych.

Według decyzji sądu administracyjnego w Montpellier, cytowanej przez agencję AFP, szopka w urzędowym gmachu narusza zasadę świeckości francuskiego państwa. Ménard zastosował się do wyroku, ale jednocześnie natychmiast przeniósł szopkę zaledwie o … 30 metrów, do innego budynku municypalnego. Zapowiada, że złoży apelację od werdyktu i nie zamierza się poddać. „Jeśli oni („prefekt i sąd” – dopisek SZŁ) kpią sobie z ludzi, to my też sobie z nich zakpimy” – skomentował to Ménard, zbliżony do skrajnie prawicowego Frontu Narodowego.

Warto dodać, że „szopka” z szopką trwa w Beziers nie od dziś. W 2014 roku sąd najpierw zakazał instalacji stajenki w 2014 roku w holu merostwa, ale zgodził się na nią w 2015 i 2016 roku. Skąd te zmiany decyzji? Bo w ostatnich dwóch latach mer używał różnych wybiegów, aby uniknąć zarzutów o złamanie laickości: ustawił szopkę w typowo świątecznym otoczeniu, czyli tuż obok choinki i skrzynki z listami do św. Mikołaja. Teraz jednak znowu zagrał w otwarte karty.

Co roku są we Francji dziesiątki podobnych przypadków procesów sądowych o szopki. Brzmi to z polskiej perspektywy groteskowo. Można zapytać: to już naprawdę sądy nie mają ważniejszych spraw niż walka ze żłobkami bożonarodzeniowymi? I czy naprawdę ich obecność stanowi zagrożenie dla laickiego charakteru państwa?

We Francji (o czym niedawno pisałem więcej przy okazji krzyża z bretońskiego Ploërmel) obowiązuje zakaz umieszczania symboli religijnych w budynkach administracji i szkołach – tak krzyży, jak i symboli innych wyznań – np. islamu czy judaizmu. Zakaz ten uważam za słuszny, biorąc pod uwagę przywiązanie Francuzów do świeckości i wysoki poziom laicyzacji społeczeństwa.

Inaczej jest jednak z szopkami. Wyrosły z chrześcijaństwa, ale czy są dziś tylko i wyłącznie znakiem religijnym? Czy raczej wyrażają pewną tradycję, w której, oprócz religii, splatają się obyczaje, kultura i sztuka? Sądzę, że w grę wchodzi ta druga okoliczność. I wobec tego zawziętość obrońców świeckiego państwa walczących ze stajenką betlejemską wydaje mi się jałowa.

Tak samo zresztą jałowa – jak wykorzystywanie tradycji i symboli chrześcijańskich przez nacjonalistyczny Front Narodowy (choć w porównaniu z polską prawicą partia Marine Le Pen robi to bardzo nieśmiało – w końcu francuska laïcité zobowiązuje…)

Ciśnie się tu na usta: ciszej nad tą szopką! Pochylmy się nad nią w milczeniu, zawieśmy polityczne waśnie! Wesołych Świąt! Joyeux Noël!


TEKST POCHODZI Z TYGODNIKOWEGO BLOGA "WSZYSTKIE KOLORY MARIANNY" >>>

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Czytam stale Pana art. o Francji i co raz bardziej sie tym smuce ze niestety katolickie panstwo o tak wielkich tradycjach zostanie za pare lat totalnie zalane islamem bo te 5% za pare lat odejdzie.Panie retoryczne: Czy gdyby w szopce np pod wieza Eiffla zaiast tradycyjnych 3 Sw. Pstaci wstawiono podobizny rodziny prezydenckiej, czy i ich tez kazali by usunac ? Bon Natale.
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

Podobne teksty

Ks. Andrzej Draguła
Ks. Grzegorz Strzelczyk, Artur Sporniak

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]