Szok z natury

Cuda" C. S. Lewisa, napisane w 1947 r. i raz jeszcze przejrzane przez autora na trzy lata przed śmiercią w roku 1963, nie są zebraniem świadectw ingerencji Bożej opatrzności czy innych wydarzeń nadprzyrodzonych.
Czyta się kilka minut

Autor "Opowieści z Narnii" był profesorem literatury średniowiecznej i renesansowej oraz wybitnym znawcą kultury chrześcijańskiej, a po swoim nawróceniu także autorem licznych publikacji broniących chrześcijaństwa i właśnie odpowiedź na pytanie "Czy cuda się zdarzają?" jest przedmiotem wznowionej ostatnio w Polsce książki.

Lewis wskazuje na dwa rodzaje wiary czy dwa rodzaje przekonań, które pomagają wierzyć lub nie wierzyć w cuda. Pierwszy typ nazywa naturalizmem (poza materialnym światem nic nie istnieje). Drugi typ przekonań nazywa nadnaturalizmem - ludzie wyznający takie poglądy nie będą racjonalnie zaprzeczać istnieniu cudów.

Siła książki Lewisa leży w rozumowaniu, które może trafić do ludzi niewierzących. Lewis argumenty, którymi wspiera wiarę w cuda, mógł szlifować dzięki własnej wcześniejszej niewierze. Legenda mówi o nawróceniu Lewisa przez Tolkiena.

Główny argument Lewisa przeciwko naturalizmowi to przedstawienie zaklętego koła, w jakie wpaść musi naturalista: jeśli wierzymy tylko w istnienie rzeczy materialnych (w tym przypadku myślenie jest wynikiem działania neuroprzekaźników), nie mamy żadnej podstawy dla pewności tego przekonania. Bez punktu odniesienia wszystkie nasze myśli, przekonania, uczucia i spostrzeżenia mogą być ułudą.

Pół wieku minęło od wydania przejrzanej wersji "Cudów". Już wtedy książka budziła zainteresowanie, a dyskusje z filozofką Elizabeth Anscombe skłoniły Lewisa do przeredagowania kilku rozdziałów. W roku 2010 niektóre wywody autora zdają się być mniej aktualne, od czasu pierwszego wydania nasza wiedza zwiększyła się, warto jednak zobaczyć, jak można myśleć o wierze, nie odwołując się jedynie do emocji.

A czy cuda się zdarzają? Lewis pisze: "Siła, z jaką wpływa na nas wszechświat, bierze się z nas samych. Ludzie wrażliwi patrzą z zadziwieniem na nocne niebo, brutale i głupcy nigdy tego nie robią. Kiedy Pascala przeraziło milczenie wszechświata, to brało się ono z wielkości samego Pascala. Jeśli boimy się wielkości mgławicy, to niemal dosłownie boimy się własnego cienia. Ponieważ lata świetlne i okresy geologiczne to tylko arytmetyka, dopóki nie padnie na nie cień człowieka - poety, twórcy mitów". ?

Lewis, C.S., "Cuda. Rozważania wstępne", przeł. Krzysztof Puławski, wyd. Media Rodzina, Poznań 2010.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 28/2010