Reklama

Ładowanie...

Szmery w sercu

26.04.2021
Czyta się kilka minut
„Minari” składa się ze zdecydowanych smaków: kimchi, chili lub pieczonych kasztanów. Dlatego raz jest zabawny i sprośny, czasem na siłę wyciska łzy, a chwilami bywa słodko sentymentalny.
Kadr z filmu „Minari” MATERIAŁY PRASOWE
K

Kiedy piszę te słowa, nie wiadomo jeszcze, ile z sześciu oscarowych nominacji przyniosło „Minari” złotą statuetkę. Trudno jednak zaprzeczyć, że „to film, jakiego właśnie dzisiaj potrzebujemy” – by zacytować jego amerykański plakat. Przede wszystkim to opowieść o plagach, które lubią spadać na nas seryjnie. To rzecz o podnoszeniu się i zaczynaniu wszystkiego od nowa. Film rozdzierający i jednocześnie krzepiący, poczciwy i momentami bardzo niepoczciwy, a na dodatek przypowieść o życiu w rodzinie z serii „jak przetrwać ze sobą pod jednym dachem, kiedy i w środku, i na zewnątrz wali się świat”. Wreszcie, jest to opowieść o pracowitym sadzeniu, podlewaniu i czułym doglądaniu roślin, nie tylko dla działkowców.

Lee Isaac Chung stworzył obraz amerykański w formie i częściowo azjatycki w treści, skupiony na problemie asymilacji w obcym kraju. „Babcia śmierdzi Koreą!” – fuka w pewnym...

6712

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Tygodnik espresso
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. Kup Tygodnik espresso i zacznij dzień od spokoju.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]