Szlak radości mędrców

Nie było łatwo o radość na szlaku wędrówki utrudzonych mędrców. Znacznie prościej było narzekać wtedy na zmęczenie podróżą, na odciski, na niepewność kierunku dalszej wędrówki. Można było drżeć przed Herodem albo naiwnie uznać jego dyplomatyczne deklaracje za dobrą monetę. Mądrość gości ze Wschodu przejawia się także w tym, że w pejzażu z odciskami i Herodem potrafią wypatrywać gwiazd, odnajdując w nich to poczucie bliskości Boga, które rodzi radość serca, gdy kieruje nasze kroki w stronę Chrystusa.
Czyta się kilka minut

Od nas samych zależy, czy na szlaku codziennej wędrówki będziemy sporządzać katologi spotkanych Herodów, mierzyć intensywność kurzu i błotnistość przydrożnych kałuż. Czy też raczej skierujemy spojrzenie ku gwiazdom, odczytując znaki nadziei, które Bóg wnosi na horyzont naszego codziennego utrudzenia. Zmęczenie życiem sprawia, iż przy wędrówce z pochyloną głową znacznie łatwiej zauważyć błoto niż gwiazdy. Nawet patrząc na gwiazdy można widzieć w nich wyłącznie obiekty interesujące astronomów lub poetów. Znacznie trudniej odkryć w nich znaki Bożej bliskości. Nasza wierność stylowi mędrców wymaga konsekwentnej wrażliwości na bliskość Bożych gwiazd, których widok przywraca nadzieję i radość.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 02/2004