Od nas samych zależy, czy na szlaku codziennej wędrówki będziemy sporządzać katologi spotkanych Herodów, mierzyć intensywność kurzu i błotnistość przydrożnych kałuż. Czy też raczej skierujemy spojrzenie ku gwiazdom, odczytując znaki nadziei, które Bóg wnosi na horyzont naszego codziennego utrudzenia. Zmęczenie życiem sprawia, iż przy wędrówce z pochyloną głową znacznie łatwiej zauważyć błoto niż gwiazdy. Nawet patrząc na gwiazdy można widzieć w nich wyłącznie obiekty interesujące astronomów lub poetów. Znacznie trudniej odkryć w nich znaki Bożej bliskości. Nasza wierność stylowi mędrców wymaga konsekwentnej wrażliwości na bliskość Bożych gwiazd, których widok przywraca nadzieję i radość.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















