Reklama

Synod mnie rozczarował

Synod mnie rozczarował

02.11.2014
Czyta się kilka minut
Gdy padało słowo „seks”, zwykle chodziło o homoseksualistów albo o nadużycia. Czyżby ojcowie synodalni nie mieli do powiedzenia nic pozytywnego o małżeńskiej seksualności?
Rozpoczęcie Synodu, Watykan, 5 października 2014 r. Fot. Alessandra Tarantino / AP / EAST NEWS
O

Opisując na tych łamach synodalne spory biskupów wokół kwestii kontrowersyjnych, Konrad Sawicki i Artur Sporniak słusznie stwierdzili: „Na końcowy efekt Synodu nie należy jednak patrzeć tylko przez ten pryzmat. Są to naturalnie tematy dla katolików istotne, ale w dyskusji o rodzinie nie kluczowe”. Nie napisali jednak, jakie kwestie powinny być kluczowe w kościelnej dyskusji o rodzinie ani jak pod tym kątem można by ocenić obrady nadzwyczajnego zgromadzenia Synodu Biskupów.
Sam uważnie szukałem w synodalnej relacji końcowej tych kwestii, które wydają mi się kluczowe. Niestety, albo są one nieobecne, albo przedstawione w sposób mało przekonujący. Śmiem zatem powątpiewać, czy biskupi zgromadzeni w Watykanie wykonali – jak stwierdzili Sawicki i Sporniak – „dobrą robotę”. Rozczarowuje mnie zarówno końcowy dokument, jak i metoda pracy Synodu.
Nic o małżeńskim seksie...

9062

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]