Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Świat nigdy nie był mój

Świat nigdy nie był mój

17.05.2015
Czyta się kilka minut
Honet wypracował rozpoznawalny styl, wiele zawdzięczający surrealizmowi, z jego odległymi metaforami i płynnym obrazowaniem, oraz postmodernizmowi, z jego językową nadświadomością i intertekstualnością.
S

Siódmy tom poety nie przynosi zasadniczych zmian w tej poetyce. Wyobraźnia autora koncentruje się na kilku motywach: na śmierci, miłości i ciele, pojawiających się zawsze w melancholijnym kontekście utraty.
Podmiot Honeta jest „miejscem obrazów”. Są one efektem spektakularnych połączeń tego, co widziane, wspominane, śnione, wyobrażone. Znajdziemy w tym zbiorze obraz matki, z którą „rozmowa trwa dalej”, nienarodzonego dziecka, rozstania z kobietą, dawnego siebie – a więc powroty-pożegnania. Ale też wiersze-kolaże, w których obrazy manifestacyjnie dziwią się sobie, jak w „śnie o głowie pod płynnym niebem”, gdzie spotykają się rozmaici bohaterowie: chłopcy z maczetami, dziewczyna z podziemi, transwestyci, człowiek w karetce i starcy w salach gimnastycznych.
Podmiot tych wierszy doświadcza rzeczywistości w epifaniach negatywnych: tu wszystko się ze wszystkim łączy. Efekt tych związków, przeciwnie niż u surrealistów, nie jest afirmacją. Naruszane granice i podziały rzeczywistości, tak jak godzone sprzeczności, w niepokojący sposób otwierają człowieka na raniący go świat. Ale formuła „świat był mój”, jak każda melancholijna formuła, językowo przechwytuje i łagodzi traumę. ©

Roman Honet, ŚWIAT BYŁ MÓJ, Biuro Literackie, Wrocław 2014

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]