Astronomowie po raz pierwszy zaobserwowali moment eksplozji supernowej - czyli masywnej gwiazdy. Na co dzień naukowcy nie potrafią przewidzieć ani gdzie, ani kiedy nastąpi wybuch. Do tej pory można było więc zarejestrować efekty takiego zdarzenia dopiero po kilku dniach. Astronomowie z amerykańskiego Uniwersytetu Princeton piszą jednak w tygodniku "Nature", że udało im się zaobserwować sam moment wybuchu, choć - jak przyznają - przez przypadek. Gdy badali zupełnie inne zjawiska w gwiazdozbiorze Rysia, nagle zauważyli potężny rozbłysk. Wybuch udało się zarejestrować. Eksplozja supernowej to jedno z najbardziej spektakularnych zjawisk w kosmosie. Wybuch ma moc równą detonacji bilionów bomb atomowych jednocześnie. Zjawisko następuje, gdy duża gwiazda zapada się pod wpływem własnej grawitacji i w ułamku sekundy eksploduje, wysyłając w przestrzeń duże ilości materii i promieniowania.
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















