Studnia Józefa

Gdy Józef przybył do swych braci, oni zdarli z niego odzienie... i pochwyciwszy go wrzucili do studni. Studnia ta była pusta i pozbawiona wody. Rdz 37, 23n.
Czyta się kilka minut

Sytuacja oglądana z perspektywy pustej studni mogła się wydawać beznadziejna. Poczucie niesprawiedliwych zachowań braci szło w parze z odreagowywaniem brutalności tych, którzy uchodzili za najbliższych. Tymczasem Bóg potrafił okazać Swoją moc i sens na ścieżkach ludzkich absurdów. Tam, gdzie najbliżsi okazywali jedynie swe kompleksy, posłannikami Boga okazali się ostatecznie nieznani kupcy izmaelscy wiozący wonności z Gileadu. Za ich pośrednictwem Bóg skieruje uwagę Józefa w stronę nowych zadań w Egipcie i powierzy mu troskę o ratowanie przed głodem ludów, które wyglądały egzotycznie z perspektywy odległego Kanaanu.

Bez względu na to, jak mroczne i głębokie są nasze osobiste wersje życiowych studni Józefa, trzeba zawsze wierzyć w duchową bliskość dalekiego Egiptu, w którym jesteśmy Bogu potrzebni. Niezależnie od wcześniejszej dawki życiowych goryczy i rozczarowań, Bóg potrzebuje nas, byśmy na nowych obszarach działania byli znakiem nadziei niesionej przez Jego prawdę. Nie koncentrujmy więc uwagi na rozważaniu studziennych parametrów, kiedy czeka na nas tyle konkretnych obowiązków w terenach naznaczonych Bożym poczuciem sensu. Nie absolutyzujmy mroku studni, gdy trzeba zająć się Bożym Egiptem.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 07/2006