Reklama

Ładowanie...

Strażnicy ognia nienawiści

26.10.2010
Czyta się kilka minut
Coraz trudniej uciec od przekonania, że polscy wyznawcy tolerancji są wierzący, lecz niepraktykujący.
M

Morderstwo w Łodzi jest ważną cezurą w politycznej historii Polski ostatnich 20 lat. Po raz pierwszy ktoś zginął z powodu swoich poglądów. Nawet jeśli stoi za tym czyjaś indywidualna fobia, to jednak nie sposób zaprzeczyć, że napędu i uzasadnienia dostarczyły jej emocje towarzyszące polityce.

Emocje te rozpalały się w minionym dwudziestoleciu z różną intensywnością. Od żaru niechęci, przez płomyki pogardy, do ognia nienawiści - ognia, który przyniósł ofiarę śmiertelną. Skąd bierze się ten ogień i co go podsyca? Kto i jakie pieczenie chce na nim upiec? To pytania, które warto sobie postawić, jeśli chce się nad nim zapanować.

Słabe tak, mocne nie

Wszystko, wbrew pozorom, zaczyna się niewinnie - od potrzeby integracji, która charakteryzuje każde społeczeństwo. To, że różnimy się w poglądach, jest oczywiste....

12204

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]