Straszenie przestaje działać

Antyuchodźczy spot Patryka Jakiego, w którym obiecywał on samorząd „bezpieczny” (czytaj: broniący Polaków przed imigrantami), nie zapobiegł jego widowiskowej klęsce w warszawskich wyborach. To świetna wiadomość: pierwszy raz od 2015 r. rozpętanie przez środowisko związane z PiS-em lęku przed uchodźcami zaszkodziło politycznie.
Czyta się kilka minut
YOUTUBE /
YOUTUBE /

Jest za wcześnie, by stwierdzić, czy zarządzanie strachem – polegające na tworzeniu poczucia zagrożenia i przedstawianiu własnej partii jako jedynej, która zapewni bezpieczeństwo – na dobre przestaje być skuteczne. Ale masowa krytyka spotu, także ze strony sympatyków prawicy, musi dać do myślenia strategom PiS-u. Nawet najbardziej ksenofobicznie nastawiony margines wyborców jeszcze bardziej od uchodźców nie lubi odkrywać, że jest manipulowany. Nawet ci, którzy dotąd wierzyli w „spisek Merkel i Tuska”, słysząc coraz częściej na ulicach ukraiński i rosyjski odkrywają, że najwięcej imigrantów sprowadził do Polski PiS – i że wszystkim wyszło to na dobre.

I jeszcze paradoks: Jaki zaatakował akurat ten wycinek polityki migracyjnej, który świetnie się sprawdza. Coraz więcej polskich miast wprowadza własne strategie integracji cudzoziemców. Opór rządu powoduje, że nie mogą same przyjmować uchodźców, ale to właśnie lokalni politycy przekonują się pierwsi, że w kwestii migrantów i uchodźców ostatecznie wygrywa się pragmatyzmem – a nie grając na emocjach.


CZYTAJ TAKŻE:

Odpowiedź sprzedawcom strachu – Szymon Hołownia o antyuchodźczym spocie PiS-u >>>

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 44/2018