Reklama

Strajk po naszemu

Strajk po naszemu

24.12.2018
Czyta się kilka minut
W listopadzie L-4 brali policjanci, w grudniu – pracownicy sądów i nauczyciele (na zdjęciu uczniowie I LO w Poznaniu, zamiast lekcji mają naukę tańca przed studniówką, bo do pracy 17 grudnia przyszło pięcioro nauczycieli).
ŁUKASZ CYNALEWSKI / AGENCJA GAZETA
C

Cel – podwyżki skandalicznie niskich pensji – jest bezsporny. Co innego środki: wymiar sprawiedliwości i pedagodzy pokazują, że wyłudzanie świadczeń jest w porządku w kraju, w którym lewe L-4 pochłaniają 200 mln zł rocznie (dane za 2017 r.) z kasy ZUS, czyli kosztem innych potrzebujących. Inaczej niż strajk włoski czy japoński, strajk polski nie tylko grozi przyzwoleniem na łamanie prawa, ale jest niesolidarny. ©(P)

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]