Strajk po naszemu

W listopadzie L-4 brali policjanci, w grudniu – pracownicy sądów i nauczyciele (na zdjęciu uczniowie I LO w Poznaniu, zamiast lekcji mają naukę tańca przed studniówką, bo do pracy 17 grudnia przyszło pięcioro nauczycieli).
Czyta się kilka minut
 / ŁUKASZ CYNALEWSKI / AGENCJA GAZETA
/ ŁUKASZ CYNALEWSKI / AGENCJA GAZETA

Cel – podwyżki skandalicznie niskich pensji – jest bezsporny. Co innego środki: wymiar sprawiedliwości i pedagodzy pokazują, że wyłudzanie świadczeń jest w porządku w kraju, w którym lewe L-4 pochłaniają 200 mln zł rocznie (dane za 2017 r.) z kasy ZUS, czyli kosztem innych potrzebujących. Inaczej niż strajk włoski czy japoński, strajk polski nie tylko grozi przyzwoleniem na łamanie prawa, ale jest niesolidarny. ©(P)

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 1/2019