Królowa Elżbieta „omal nie została zastrzelona” przez strażnika pałacu Buckingham – poinformowała 4 stycznia brytyjska prasa.
/ Fot. David Moir / REUTERS / FORUM
W bezsenną noc monarchini postanowiła pospacerować w ogrodzie. Wartownik zapytał: „Stój, kto idzie?!”, a po usłyszeniu odpowiedzi zaklął szpetnie w stronę królowej, dodając, że mógł ją zastrzelić. Rano, zdając sobie sprawę z niewłaściwych słów, podał się do dymisji, którą monarchini odrzuciła. „Wszystko w porządku – odpowiedziała. – Następnym razem wpierw zadzwonię, żebyś nie musiał do mnie strzelać”. ©℗
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















