Reklama

Sto lat kosmologii

Sto lat kosmologii

28.11.2017
Czyta się kilka minut
W 1917 r. Albert Einstein uzyskał pierwszy matematyczny, ilościowy, a więc kontrolowany pomiarami, i pozbawiony wewnętrznych sprzeczności opis wszechświata. Narodziła się kosmologia.
Pokaz laserowy w 50. rocznicę śmierci Alberta Einsteina, Szanghaj, kwiecień 2005 r. AP / EAST NEWS
E

Einstein uzyskał swój opis, stosując do wszechświata równania ogólnej teorii względności (OTW), które opublikował zaledwie rok wcześniej. Niedługo potem pojawiły się ważne prace kosmologiczne innych uczonych. W myśleniu o wszechświecie dokonał się fundamentalny przełom.

Bezsilność Newtona

Wczesna historia prób ścisłego opisania wszechświata sięga Izaaka Newtona. Geniusz wszech czasów odkrył cztery prawa fundamentalne, zawierające tylko dwa „wzory”, które zastosowane do tysięcy najrozmaitszych zjawisk – tak tu na Ziemi, jak w świecie planet i satelitów – pozwalają w pełni wyjaśnić („z góry” obliczyć) przebieg tych zjawisk.

A jednak pod koniec życia Newton napisał (podaję w skrócie): „z jednym wszakże nie potrafiłem sobie nigdy poradzić – z opisem wszechświata jako całości. Te same prawa fundamentalne, które tak wspaniale wyjaśniły tysiące zjawisk, po...

16040

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

ze śp. Piotrem Amsterdamskim, znanym tłumaczem literatury naukowej i popularnonaukowej, a także astronomem i fizykiem (doktorat u Jamesa Hartle'a na Uniw. kalifornijskim). Przy takich okazjach ludzie rozmawiają na różne tematy niekoniecznie związane z konkretnym zadaniem - polityka, podróże itp. - a myśmy jakimś cudem dyskutowali głównie o fizyce, kosmologii i filozofii. Piszę "cudem", bo jestem w tych dziedzinach stuprocentowym, chociaż szczerze zainteresowanym amatorem, więc pewnie było to dla Piotra ćwiczenie cnoty cierpliwości. Zapamiętałem mimochodem rzucone następujące zdanie: w kosmologii tak naprawdę pozostało niewiele Wielkich Pytań, trzy właściwie, co do których nasza niewiedza ma charakter niemal absolutny: 1) czy Wszechświat miał początek? 2) czy jest nieskończony? 3) a jeśli tak, to czy od pewnego poziomu swojej struktury jest jednorodny, czy nieskończenie hierarchiczny? Trzy pytania z prostymi odpowiedziami: tak albo nie. Zdaje się, że po ponad dwóch dekadach wciąż najlepszym sposobem ich rozstrzygnięcia - jeśli w ramach jakiejś hipotezy rozstrzygnąć je trzeba - jest rzut monetą...

Podobne teksty

Tomasz Płazak
Seth Shostak, Wojciech Brzeziński
George Coyne SJ, Michał Kuźmiński

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]