Sting, „Songs from the Labyrinth"

Czyta się kilka minut

Sting jest wielkim artystą. Artysta tej miary zasługuje na potraktowanie serio. Nie mo­żna puszczać oka do publiczności, jak to fajnie, że słynny piosenkarz bierze się za muzykę dawną i dzięki temu wielu fanów współczesnego rocka i popu zyskuje szansę zapoznania się z pieśniami sprzed kilkuset lat. Tym bardziej że zobowiązuje nie tylko poziom wyznaczony przez dotychczasowe dokonania Stinga, ale i wydawca płyty: Deutsche Grammophon, dla którego nagrywają najwięksi dyrygenci i śpiewacy naszych czasów.

Problem w tym, że potraktowany serio najnowszy projekt lidera The Police nie daje się obronić. Zderzony z klasycznym repertuarem Sting bezradnie szuka odpowiedniej konwencji, nienaturalnie modyfikuje głos, ma trudności z wytrzymaniem czysto dłuższego dźwięku, przesadnie akcentuje frazy - słowem, nie jest ani sobą, ani pieśniarzem z epoki elżbietańskiej. Argument, że wówczas pieśni Dowlanda spełniały inną rolę i że nieraz nucili je ludzie bez muzycznego przygotowania, odrzucam - w końcu wielu z nas śpiewa sobie piosenki Stinga pod nosem, a nikomu z nas nie przyszłoby do głowy nagrywać je na płytę.

A pieśni Johna Dowlanda są naprawdę piękne. Posłuchajcie, jak "In darkness let me dwell" śpiewa Andreas Scholl.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 47/2006