Reklama

Ładowanie...

Stawiszyński: Zupą w obraz

07.11.2022
Czyta się kilka minut
Obrzucanie dzieł sztuki jedzeniem może być jedynie rozpaczliwą walką o własną sprawczość, która już dawno stała się dobrem rzadkim i luksusowym.
Fot. Karol Paciorek
Z

Z grubsza dwojako reagowano na rozprzestrzeniające się w mediach społecznościowych informacje, że młodzi aktywiści klimatyczni oblali w Londynie zupą pomidorową „Słoneczniki” van Gogha, a niedługo później, w Poczdamie, obrzucili tłuczonymi ziemniakami obraz Moneta. Z jednej strony, denerwowano się i oburzano, zastanawiając się, jakie to jeszcze kolejne akty pustej transgresji czekają nas ze strony owych nieletnich „ekoterrorystów”. Czasami, z mniej lub bardziej autentyczną troską, dodawano również, że tego rodzaju wybryki nie tylko nikogo do działań na rzecz walki z globalnym ociepleniem nie zachęcą, ale właśnie przeciwnie – sprawią, że wielu rozsądnym ludziom ta ważna sprawa będzie się kojarzyć z hucpą. Z drugiej strony, brano kulinarno-klimatycznych performerów w obronę. Wskazywano, że ich intencje były najczystsze z możliwych, a praca budzenia pogrążonych w letargu sumień musi się...

5413

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]