Reklama

O dobrych i złych preparatach

O dobrych i złych preparatach

22.03.2021
Czyta się kilka minut
ALESIA MAKSIMENKA / ADOBE STOCK
P

Pół miligrama. Przemnóż to przez masę twego ciała – dowiesz się, ile wolno ci zjeść dziennie glifosatu bez konsekwencji dla zdrowia. A przynajmniej tak twierdzi Europejska Agencja Bezpieczeństwa Żywności. Czemuż więc miałbym się niepokoić? Może dlatego że w 2015 r. Światowa Organizacja Zdrowia zakwalifikowała tę substancję używaną w jednym z najważniejszych herbicydów świata jako mogącą wywoływać białaczkę? Za czym w Ameryce poszły lawinowo procesy o odszkodowania dla rolników i ogrodników, którzy na podstawie tego i innych podobnych orzeczeń próbowali uzyskać od wielkiego koncernu pieniądze na leczenie. A także całkowite lub w każdym razie szerokie zakazy stosowania, wprowadzone przez władze różnych krajów, regionów i miast.

Decyzja rządu Luksemburga nie zrobi pewnie na was wrażenia, bo jedyna istotna dla Europy roślina, która tam rośnie, to lipa podatkowa. Ale pomyślcie o...

5667

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, trzymiesięczny lub roczny.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Miałem podobne odczucia, czytając wiadomości z frontu walki z pandemią. I to nie tylko w związku z tymczasowym zawieszeniem szczepień Astrą. Jak pisał Hilaire Belloc - w wierszyku o mikrobie zresztą - "Oh! let us never, never doubt / What nobody is sure about!". A propos glifosatu: firma Monsanto zapewnia, że dopuszczalna dzienna norma dla osoby ważącej 80 kg odpowiada spożyciu 400 kg warzyw i owoców. I komu tu wierzyć - specjalistom czy poetom?

Życie dopisuje ciągle nowe komentarze. Dzisiaj sąd poprawczy (tribunal correctionel) w Paryżu uznał firmę Laboratoires Servier winną oszustwa i nieumyślnego zabójstwa (!) od 1500 do 2100 osób oraz spowodowania cierpień jeszcze większej liczby pacjentów wskutek ukrywania efektów ubocznych antycukrzycowego specyfiku Mediator. Wyrok w najgłośniejszym skandalu farmaceutycznym ostatnich lat uznawany jest za doniosły i przykładowy. Były wiceszef firmy w czasie, kiedy doszło do nadużyć (mówiąc eufemistycznie), dostał 4 lata w zawieszeniu i niecałe 100 tys. euro grzywny. Firma ponadto wypłaci odszkodowania w łącznej wysokości 2,7 mln euro. Wypada po jakieś 1200-1800 euro za jedno życie...

nie znam szczegółów i pewnie nie są tak proste jak Sz. P. post - ale idźmy za ciosem, pora najwyższa nakładać kary na producentów żywności w ogóle, mięsa, pieczywa, ziemniaków, makaronów czy cukru w szczególności, wszak liczba chorych i chorób z powody otyłości bez wątpienia wielokrotnie przekracza tę przytoczoną, pora na ostrzeżenia podobne tym na tytoniu eksponowane na alkoholach po pierwsze, i na de facto każdym innym produkcie żywnościowym w szczególności - "kupujesz i jesz na własne ryzyko", "przedawkowanie grozi utrata zdrowia a nawet życia", 'nie żryj - umrzesz chudszy' itepe

@eddiepolo w poniedziałek, 29.03.2021, 17:38. Jeśli chodzi o ten post, to miałem na myśli wyłącznie pewną dysproporcje pomiędzy wskazaną przez sąd winą "kwalifikowanego oszustwa" i "nieumyślnych zabójstw" (tromperie aggravée, homicides involontaires) oraz rozmiarami tychże, a karą - niższą niż w przypadku pijaka, który zabije jedną, dwie czy trzy osoby. Kara finansowa dla firmy też wydaje się nieproporcjonalna choćby do odszkodowań wypłacanych przez producentów tytoniu, których o oszustwa (w ścisłym znaczeniu tego słowa) oskarżyć nie sposób. Wiem, co mówię, jako były heavy smoker przez dobrych trzydzieści lat.

panika wokół glifosatu, który jest od lat masowo stosowany przy wydłużającej się średniej długości życia, i jednocześnie jakaś połowa populacji nie wierzy w epidemię covid, co w rok średnią długość życia skróciła o półtora roku - nota bene wielu z tych co się glifosatu boją z lubością pociąga codziennie lampkę albo i pięć czerwonego wina bo przecież polifenole ma, a alkohol jest dobry na krążenie itede, oddziały urazowe szpitale zawsze pełne połamanych entuzjastów zdrowego trybu życia - pamiętam czasy, kiedy DDT pod nazwą Azotox był w powszechnym użyciu w każdym gospodarstwie, gospodynie dosłownie jak mąką kury nim przesypywały by się robactwa pozbyć, sala gimnastyczna w podstawówce po remoncie tak dobrze została zaimpregnowana, że po dziś dzień ten smród się w niej unosi - i co? i nic, ludzie żyją dalej i to coraz dłużej, tylko mam wrażenie w d^pach z dobrobytu się im coraz bardziej przewraca, całe już pokolenia co głodu nigdy nie zaznały, sami nieraz cudem współczesnej medycyny od śmierci chwilowo odroczeni płodzą coraz słabsze dzieci z cechami, które w warunkach naturalnych byłyby wyeliminowane z gry po roku czy choćby dziesięciu - teraz szukają winnych swej śmiertelności, rzecz jasna nie w sobie, a na przykład w glifosacie

WHO nie uznała glifosatu za związek rakotwórczy w roku 2015. Jako potencjalnie rakotwórczy sklasyfikowała go IARC (pod WHO), ale ujawniono, że ocena ta powstała na skutek błędów metodologicznych oraz korupcji (https://www.totylkoteoria.pl/2018/10/jak-zwolniono-david-zaruk.html), wobec czego wnioski IARC zostały odrzucone. Wiele badań wykazało, że glifosat nie ma działania rakotwórczego; prędzej może je mieć wdychanie spalin z maszyn rolniczych. Toksykologicznie natomiast glifosat jest mniej toksyczny od kofeiny, witaminy D i masy innych codziennie spożywanych przez nas związków. Podsumowując, artykuł niepotrzebnie sieje niechęć i to na bazie nieprawdziwych informacji.

@LukaszS w wtorek, 30.03.2021, 13:21. Nie "ujawniono", tylko ujawnił pewien profesor od komunikacji naukowej, zarzucając manipulacje profesorowi od praw człowieka. Mamy zatem do czynienia z polemiką na poziomie, ehm... metanaukowym. ;) Można zresztą poczytać komentarze pod podlinkowanym artykułem, żeby jeszcze bardziej zmącić sobie klarowny obraz. O to chyba właśnie chodzi red. Bravo. Jesteśmy zdani na ekspertów niekoniecznie kompetentnych i bezstronnych, a oczekuje się od nas bezgranicznego zaufania "nauce". Co red. Bravo na koniec deklaruje - na wszelki wypadek zapewne. Update szczepionkowy: po rozwianiu obaw co do Astry i wznowieniu szczepień, Kanada dzisiaj znów je zawiesiła dla osób poniżej 55 lat, podobnie jak berlińskie szpitale (ale tylko dla kobiet w tym wieku).

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]