Reklama

Stan

Stan

06.09.2021
Czyta się kilka minut
P

Ponieważ mamy w kraju formalnie ogłoszony stan wyjątkowy w wersji niedotyczącej ogromnej części obywateli, wypada spostrzec, że od wielu lat w Polsce panuje nieoficjalny stan wyjątkowy dotyczący wszystkich. Stan wyjątkowy, a może i wojenny, obowiązuje tu od wielu lat i każdy to wie. Wystarczy posłuchać radia, poczytać gazety, popatrzyć na obrady tutejszego parlamentu i przyjrzeć się wyjątkowym i wojennym minom funkcjonariuszy partyjnych, rządowych, samorządowych, popatrzyć na miny duchowieństwa oraz ludzi pracujących w mediach publicznych i niepublicznych.

Gdy spojrzymy na Polskę pod tym kątem, można odnieść wrażenie, że jest to kraj, w którym wyjątkową karierę partyjnorządową robi się tylko dzięki osobliwym zdolnościom robienia wyjątkowych min. Ci w tym najlepsi są u władzy, ci mniej zdolni są ich podwładnymi, a ludzie, którzy min nie robią, plączą się po marginesach życia...

4223

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, trzymiesięczny lub roczny.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

"Przed sklepem jubilera"....wiekszej bzdury nie ogladałam (w postaci filmu wedle tej znakomitej sztuki). Ale w spisie lektur uzupełniajacych dla szkół podstawowych sa dwie pozycje, ktore popieram: Lesmiana "Klechdy sezamowe" i Milne,a "Kubus Puchatek":)))

Lektury to część sprytnie zaplanowanej edukacji. Państwo potrzebuje taniego wykfalifikowanego pracownika, a nie mądralę. Lektury mają w sumie zniechęcić do czytelnictwa w dalszej perspektywie. No bo i co dobrego może wyniknąć z tego, że ktoś się różnych głupot naczyta. Po przerobieniu kanonu lektur szkoły podstawowej i średniej, chęć czytania czegokolwiek dłuższego jak kilka akapitów mija. Pisze o przerobieniu, nie o czytaniu, bo wiem to z autopsji. Jako żyw pamiętam mędlenie Kordiana, Dziadów, Wesela. W klasie miałem 3/4 dziewczyn, one zachwycone Moralnością Pani Dulskiej, Lalką, mną targały torsje. One cierpiały za Sienkiewicza i tak na okrągło. Mam nadzieję, że w tym kanonie nie umieścili Chłopów choć nieźle to napisane i moje pokolenie jeszcze łapało klimat, ale dzisiejsze dzieciaki? Na fejsie babka poszukuje Syzyfowych Prac, więc to jeszcze chodzi, ciekawi mnie średnia wieku lektury szkolnej, pewnie więcej jak 100 lat.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]