Reklama

Sprawa Geremka, czyli polskie kłopoty z samooceną

01.08.2004
Czyta się kilka minut
Polska weszła do Unii Europejskiej, wcześniej do NATO, jest aktywna na scenie międzynarodowej (operacja w Iraku), ma bezpieczne granice i co najmniej dobre stosunki ze wszystkimi sąsiadami. Słowem - odzyskuje prestiż jako aktywny uczestnik wspólnoty narodów. Nasza narodowa samoocena powinna rosnąć, a kompleksy słabnąć. Jest zaś odwrotnie. Dowodem reakcje przeważającej części krajowych środowisk opiniotwórczych na wybory przewodniczącego Parlamentu Europejskiego.
B

Bez wątpienia Bronisław Geremek byłby dobrym przewodniczącym Parlamentu Europejskiego. Ale czy na pewno głosowanie na Geremka należało uznać za niemal patriotyczny obowiązek polskich deputowanych do PE? I czy na pewno wybór Josepa Borella oznacza dramatyczny regres Unii?

Geremek nie mógł wygrać, bo takie są reguły decydowania w Strasburgu. Nie inne obowiązują zresztą w Warszawie: jeśli w rządzie SLD szefem resortu finansów nie zostaje Leszek Balcerowicz, wszyscy rozumieją, że powodem jest ten podstawowy demokratyczny wymóg, by kandydat na ministra miał za sobą stosowną większość. Geremek jej nie miał i nie miałby jej nawet, gdyby wszyscy polscy posłowie głosowali na swojego rodaka. W Parlamencie Europejskim, jak w każdym parlamencie, obowiązują zasady większościowe. W przypadku wyboru przewodniczącego przyjęto ich zmodyfikowaną, bardziej konsensualną, wersję...

1860

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Tak, chcę
czytać więcej »

Masz już konto? Zaloguj się

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]