Spór wokół Miłosiernego

Obraz Jezusa Miłosiernego namalowano w 1934 r. według wskazówek s. Faustyny. W latach komunizmu był ukrywany i dopiero w 1986 r. umieszczono go w bocznym ołtarzu kościoła Św. Ducha. Kościół ten prowadzi duszpasterstwo w języku polskim, a wizerunek Miłosiernego nazywany jest czasem - w związku z kolorem wychodzących z serca Jezusa promieni - “Jezusem z polską flagą", co dla litewskiego ucha nie brzmi najlepiej.
Czyta się kilka minut

By kultowi nadać charakter bardziej uniwersalny, a przynajmniej przybliżyć go katolikom litewskim, pojawiła się idea stworzenia sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Wilnie i przeniesienia tam obrazu. Na polecenie kard. Audrysa Bačkisa odrestaurowano na ten cel nieczynny dotychczas kościółek Św. Trójcy. Nie ma przed nim placu kościelnego, stąd problem pomieszczenia licznych pielgrzymów, głównie z Polski.

Polacy na Litwie odczuli decyzję kardynała jako krzywdę. Przeciw przeniesieniu obrazu zaprotestowało 25 polskich organizacji. W kościele zorganizowano czuwanie, by bronić obrazu. Kiedy 22 marca przybył tam lubiany przez Polaków pomocniczy biskup Wilna Jozuas Tunaitis wybuchła awantura (z okrzykami “zdrajcy" i “bolszewicy"). Wreszcie podczas spotkania rady parafialnej z kard. Bačkisem ustalono, że spór rozstrzygnie Watykan. Polacy podkreślają, że godzą się na przeniesienie obrazu, ale w miejsce umożliwiające rozwój kultu. Rezygnacja kardynała z wykonania dekretu w wyznaczonym terminie oraz przekazanie rozstrzygnięcia Rzymowi pozwalają mieć nadzieję. Papież zdołał rozwiązać nieco podobne problemy w Oświęcimiu i Przemyślu. Wątpię, by cieszyło go, że w tych sporach stroną są zawsze Polacy i że ten wybuchł wokół wizerunku Jezusa Miłosiernego. A patrzącemu z boku chyba czasem trudno zrozumieć, cośmy naprawdę za ludzie, my, katolicy.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 14/2004