Reklama

Spektakl przerywany

17.03.2009
Czyta się kilka minut
Przedstawienie Garbaczewskiego przybiera kształt iście postmodernistycznej kompozycji: inscenizacja "Księgi" jest tu tematem, którego nigdy nie usłyszymy w całości i tylko możemy próbować go zgadywać z przywołanych fragmentów.
S

Spektakl Krzysztofa Garbaczewskiego na podstawie "Tybetańskiej księgi umarłych" kończy zwrot do widzów, brzmiący mniej więcej w taki sposób: nie wiemy, czy to wszystko miało sens, może nie miało; wiemy, że niektórym ta księga jest potrzebna, dla niektórych jest ważna. Ktoś powiedziałby, że to łatwizna i strata czasu: zrobić spektakl po to, by zamanifestować, że literacki materiał jest dla nas obcy, może nawet bezwartościowy. Jednak wartość takiej kapitulacji zależy od tego, w jaki sposób i z jakich powodów do niej dochodzi. I czy twórcy także siebie obarczają odpowiedzialnością za niepowodzenie. Intrygujące przedstawienie Garbaczewskiego dostarcza na ten temat ciekawych odpowiedzi.

Buddyzm i postmodernizm

Najbardziej znaną wykładnię "Księgi" dał Jung, przekładając rytualną buddyjską opowieść na zachodnie kategorie myślenia. I...

6026

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]