Socjologia z misją

Czyta się kilka minut

Zygmunt Bauman socjologię zawsze definiował jako „dialog z ludzkim doświadczeniem”. Umie przekształcać sprawy osobiste w problemy polityczne, widząc w „rozdzieraniu magicznej zasłony przesądów” sedno powołania socjologicznego. Nieustanny trud reinterpretacji, krytycznego przyglądania się światu, ma pomóc ludziom w ich walce z plagą niewiedzy i niemocy. Socjologia – tak jak ją rozumie i uprawia Bauman – ma więc być użyteczna, czyli oferować opowieści łączące epokę z doświadczeniem. Odnosi sukces, kiedy „zwykli ludzie” używają jej jako narzędzia, za pomocą którego mogą powiązać swoją egzystencję z epoką, w której żyją, i dostrzec, jak zmieniając to pierwsze, mogą wpłynąć na to drugie.

„Rozmowy o socjologii” pozwalają nam zobaczyć „warsztat socjologa”, który nie ukrywa się ze swoim człowieczeństwem, pokazując, na czym polega humanistyka w naukach społecznych. Moralne i polityczne przesłanie jest pociągające: istnieje alternatywa, ale to my musimy wprowadzić ją w życie...


„Rozmowy o socjologii”. Zygmunt Bauman w rozmowie z Michaelem-Hviidem Jacobsenem i Keithem Testerem, przeł. Paweł Tomanek PWN, Warszawa 2014

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 43/2014