Reklama

Socjalny zaczyn twórczości

Socjalny zaczyn twórczości

26.09.2016
Czyta się kilka minut
W tle dyskusji o efektach programu 500 plus rozgrywa się stary spór o sens państwa opiekuńczego. Często zwraca się uwagę głównie na jego koszty. Rzadziej, że tworzy ono warunki dla innowacyjności.
Bezrobotni w Publicznym Urzędzie Zatrudnienia, Sztokholm, listopad 2012 r. Fot. Casper Hedberg / BLOOMBERG / GETTY IMAGES
P

Państwo opiekuńcze to nie tylko „socjal” – świadczenia pieniężne dla rodzin, zasiłki dla bezrobotnych. Równie istotny jest szeroki wachlarz finansowanych publicznie usług – opieka przedszkolna, mieszkalnictwo.

W debacie publicznej dominuje przekonanie, że pozwolić sobie mogą na nie tylko kraje zamożne, uważa się je wręcz za fanaberię sytych – stąd równolegle funkcjonujący termin „państwo dobrobytu”. Krytycznie doń nastawieni ekonomiści i politycy zwracają uwagę, że kraje bogatego Zachodu, przeznaczające znaczne środki na polepszanie komfortu i stabilności życiowej ludności, musiały się jednak dorobić, a działania opiekuńcze państwa w rozwoju gospodarczym w niczym nie pomogły. Wręcz go hamowały – niepotrzebnie generowały koszty i hodowały grupę obywateli uzależnionych od państwa.

Tymczasem jest zgoła inaczej. Model ten odpowiada w dużej mierze za sukces gospodarczy UE....

10380

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Ciekawe argumenty będące za państwem opiekuńczym, jednak uważam, że ważniejsze od ilości pieniędzy przeznaczonych przez państwo jest na co są one przeznaczone. Moim zdaniem 500+ w wielu przypadkach zostało wypłacone przez rodziny słabo wykształcone i nie potrafiące tych pieniędzy zainwestować. Gdyby te 500zł miesięcznie dać np. szkole na ucznia, uwazam że zostały by one lepiej sporzytkowane.

Mam dwoje dzieci. Córka uczęszczała do przedszkola w latach 2005-2009 a syn do przedszkola za 1 zł i różnica opłat wynosi co najmniej 200 zł miesięcznie. PO nie potrafiło tego sprzedać przed wyborami. Inna kwestia to ilość miejsc w przedszkolach i żłobkach. Im więcej dzieci tam będzie uczęszczało tym lepiej. Jest to wyrównywanie szans i diagnoza dzieci na wczesnym etapie. Opieka logopedy, psychologa. Specjaliści lepiej spożytkowaliby 500+. Nie mieszkam w Warszawie ale w mieście powiatowym 38 tys. mieszkańców. Pozdrawiam Andrzej

...kreatywności, który potrzebuje wsparcia dla przebicia się przez dotychczasowe, skostniałe "procedury przeżycia". Altruizm i społeczna kooperacja w ramach ogólnoludzkiej cywilizacji, nie zaistnieją "same z siebie", bez zewnętrznego wsparcia ogólnie pojętej opatrzności

Niestety ani Wenezuela, ani PRL, ani ZSRR dla mieszkańców nie były/nie są absurdem, ale realnymi przestrzeniami życia. Można sobie pozwolić na tyle socjalizmu, ile się ma procesów kontroli społecznej nad politykami. Przy obecnym poziomie transparentności wydawania publicznych pieniędzy niestety socjalizmy mogą się nam odbić czkawką, a nie innowacyjnością.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]