Reklama

Ładowanie...

Śmierć Arafata, szansa Palestyny

21.11.2004
Czyta się kilka minut
Nikt z nich nie przyznałby tego publicznie, ale u palestyńskich polityków na wieść o śmierci Jasera Arafata żal mógł się mieszać z ulgą. Jego odejście otwiera bowiem nowe możliwości także dla Palestyńczyków. Na pozór umierający Arafat popełnił największy błąd, jaki może zrobić władca absolutny: zostawił lud bez następcy (i majątek, szacowany na 200 mln dolarów; podobno zaopiekowała się nim już żona).
N

Na pozór, bo ten błąd jest szansą Palestyńczyków. W Autonomii powstała (jak w Iraku) sytuacja nowa w świecie arabskim: naród sam musi wyłonić swe władze. W ostatnich latach Arafat jako “Rais" (“Wódz" - jak dwuznacznie go określano) Autonomii - naraz prezydent, szef OWP i lider Fatah (największej partii) - był nie tylko przeszkodą w rokowaniach z Izraelem, ale blokował szansę Palestyńczyków, by kształtowali swe państwo i stawali się społeczeństwem (jego zalążkami są, np., rozpolitykowane media i opinia publiczna). Palestyńczycy to naród młody, powstał w ostatnich 30 latach, i Arafat był dla niego ikoną identyfikacji narodowej w sytuacji, gdy nie mają jasnych granic i okrzepłych instytucji. Najbliższe miesiące - wybory muszą się odbyć w Autonomii w ciągu 60 dni - będą testem, na ile potrafię o sobie decydować. I na ile organizacje terrorystyczne mogą włączyć się w proces...

2298

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]