Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Słuchajcie Franciszka

Słuchajcie Franciszka

22.02.2016
Czyta się kilka minut
Paweł VI Wielki w sytuacji trudnej, w Afryce, pozwolił zakonnicom używać antykoncepcji w przypadkach gwałtu. (…) Zapobieganie ciąży nie jest złem absolutnym – powiedział papież dziennikarzom podczas lotu powrotnego z Meksyku.
Artur Sporniak
Artur Sporniak / Fot. Grażyna Makara
M

Media okrzyknęły, że ta wypowiedź zmienia nauczanie Kościoła. Do jakiej sytuacji Franciszek się odwołał? W latach 60. XX w. podczas wojny domowej w Kongu głośne stały się przypadki gwałtów na zakonnicach. Wśród katolickich moralistów rozgorzała wówczas dyskusja, czy zakonnica może się bronić przed ciążą jako skutkiem gwałtu używając pigułek antykoncepcyjnych. Dyskusja wygasła, gdy pozytywnie odpowiedział na to pytanie ówczesny sekretarz Kongregacji Soboru Pietro Palazzini (późniejszy kardynał). Ponieważ Watykan nie zareagował, moraliści uznali, że jego wypowiedź zaaprobował papież.

W słowach Franciszka są dwie nowości. Porównując sytuację kobiety zagrożonej chorobą wywoływaną wirusem Zika z sytuacją zagrożenia gwałtem, papież pod względem etycznym zrównuje kontekst choroby z kontekstem ludzkiej agresji. Dotychczas zwracano uwagę, że choroba nie usprawiedliwia czynów uznawanych za niemoralne, a w sytuacji obrony koniecznej możemy np. stosować przemoc. Po drugie, mówiąc, że antykoncepcja nie jest złem absolutnym, papież twierdzi, że nie jest ona tzw. czynem wewnętrznie złym, czyli moralnie nagannym zawsze bez względu na okoliczności i intencje. To nowość. Ale żeby mówić o zmianie nauczania, takie stwierdzenie musiałoby się pojawić w oficjalnym dokumencie Kościoła. Niewątpliwie jednak świadczy o mniej sztywnym podejściu podczas tego pontyfikatu do trudnych problemów etycznych. ©℗

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Kierownik działu Wiara w „Tygodniku Powszechnym”. Ur. 1966 r., absolwent Wydziału Mechanicznego AGH, studiował filozofię na Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie i teologię w Kolegium...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Większość moich znajomych to katolicy, większość z nich ma nauczanie KK odnośnie antykoncepcji w przysłowiowych Dolomitach, nie wiem czy to reguła czy wyjątek? jeśli reguła to może po prostu papież postanowił przestać się kopać z rzeczywistością?
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]