Reklama

Ślepota chrześcijan

08.03.2011
Czyta się kilka minut
To, co piszę, piszę z wielkim smutkiem. Był taki moment, kiedy chciałem napisać to z gniewem, dać tytuł "Oskarżam".
W

Wziąłem na wstrzymanie. Ja, słaby człowiek, nie mam prawa do takiego gniewu. Mam jednak prawo do smutku, a nawet i rozpaczy. Ad rem - o co tu chodzi? O "mechaniczny" tucz gęsi. Z przerażeniem dowiedziałem się, że Senat uchylił zakaz takiego tuczu drobiu. Ja nie wiem, kto w tym Senacie siedzi i co to za ludzie. Ale wiem, że w Polsce istnieje chrześcijaństwo i to właśnie chrześcijaństwo jest ślepe na cierpienia zwierząt, czyli istot biologicznie nam najbliższych.

Wiem, że chrześcijaństwo, wywodzące swój rodowód z Biblii, czyli z ksiąg Starego i Nowego Testamentu, w tych księgach znajduje tylko bardzo nikłe bodźce do działania miłosiernego w stosunku do swych najbliższych krewnych. Na tym stoi cała antropocentryczna teologia zbawienia. Ale, gdyby tak Biblię przeczytać trochę inaczej, tak jak radzą niektórzy ezoterycy żydowscy, to tam ważne jest to, co napisane,...

3652

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]