SLD w żółtym swetrze

Włodzimierz Czarzasty został szefem SLD. Wszyscy się zastanawiają, czy po nim będzie ktoś jeszcze? Czy też nowy lider pochowa starą partię?
Czyta się kilka minut
VI Kongres Sojuszu Lewicy Demokratycznej, wybory przewodniczącego partii. Na zdjęciu Leszek Miller i nowy przewodniczacy SLD, Włodzimierz Czarzasty. Warszawa, 23.01.2016 r. / / Fot. Jan Bielecki/East News
VI Kongres Sojuszu Lewicy Demokratycznej, wybory przewodniczącego partii. Na zdjęciu Leszek Miller i nowy przewodniczacy SLD, Włodzimierz Czarzasty. Warszawa, 23.01.2016 r. / / Fot. Jan Bielecki/East News

W tym zastanawianiu coś jest. Można bowiem zapytać, czy lewica jest w Polsce potrzebna. W rozdawaniu socjalu trudno przebić rządzący PiS, a i Kukiz’15 wcale nie wygląda gorzej. W sferze światopoglądowej też konkurencja niemała. Jeśli PO jest za mało libertyńska, można iść do Ryszarda Petru. A jak się jest hipsterem, to do Partii Razem, a potem – wraz z wiekiem i stanem konta – przejść do PO albo do Petru. 

I gdzie tu miejsce dla SLD? Działacze Sojuszu mogą się pocieszać, że Czarzasty wszystko to rozumie. Wspominał o tych zagrożeniach w mowie inauguracyjnej. Obiecywał, że przeprowadzi resztki swoich legionów przez Morze, nomen omen, Czerwone. 

Potrafi? Czarzasty to szef Stowarzyszenia Ordynacka, które skupia byłych działaczy ZSP – intelektualny zasób partii. To także bystry dyskutant, dobry orator, udany biznesmen. Ludzie pamiętają go z afery Rywina (sam Czarzasty jest dumny, że „nie dał się Michnikowi”) i żółtych pulowerów, które nosi pasjami. 

Czarzasty ma więc przewagi nad szarymi konkurentami, których właśnie pokonał. Weteran Jerzy Wenderlich i Krzysztof Gawkowski, młoda nadzieja lewicy – znani byli z tego, że dużo mówili, nawet gdy do powiedzenia mieli niewiele. 

Co obiecuje Czarzasty? Chce konsolidacji partii. W ramach ogólnej zgody funkcje wiceprzewodniczących proponował każdemu napotkanemu działaczowi. A dalej? 

Trudno powiedzieć, ale może się skończyć pogrzebem. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 05/2016