Reklama

Skaleczenie

Skaleczenie

18.08.2009
Czyta się kilka minut
Przeprowadziliśmy się z Oświęcimia do Krakowa latem 1974 r. To była najbardziej niezwykła podróż mego życia: jechaliśmy na pace razem z meblami, siedząc na spakowanych książkach, a powietrze i światło wpadały do środka przez lekko uchylone drzwi, które ojciec przywiązał mocno sznurkiem, żeby nie odskakiwały na zakrętach. Duży przeprowadzkowy wóz, nie jakaś tam chłodnia czy auto z budowy, pachniał kurzem, potem i ludzkim niepokojem o rzeczy, które wędrowały po Polsce, choć najczęściej z mniejszych miejscowości do większych, bo było jasne, że aby w życiu do czegoś dojść, trzeba uciec do dużego miasta i tęsknić za małym.
W

Wydaje mi się, że ojciec podczas przeprowadzki skaleczył się w rękę i musiał owinąć ją chustką do nosa. W każdym razie pamiętam, że w tym wąskim pasku światła oglądał sobie dłoń. Pamiętam też, że mówiliśmy mało i stale była obawa, że mogą nas zatrzymać i ukarać, bo przecież nie wolno było wozić ludzi na pace ani jeździć z uchylonymi drzwiami. Potem to wnętrze samochodu śniło mi się jeszcze wiele razy. Raz wydawało mi się, że moglibyśmy w nim zamieszkać, bo przecież wszystko, co nasze, mieliśmy ze sobą. Innym razem - że wiozą nas nie wiadomo gdzie i że równie dobrze mogą nas przywieźć z powrotem do Oświęcimia, ale nasze mieszkanie będzie już zajęte.

Dziecko śni inaczej. Nie tyle bardziej wierzy w sny, ile po prostu mieszka w snach jak w domu.

Samochód zajechał pod duży, trzynastoklatkowy blok wzniesiony z pustaków. Nasze mieszkanie było niemal...

2477

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]