Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Siedem czarnych czapli

Jagoda Szelc, reżyserka: Chciałabym zostawić po sobie „nic”. I tak już na koniec życia zostać w samych majtkach, położyć się i sobie umrzeć.

Reklama

Siedem czarnych czapli

Siedem czarnych czapli

14.05.2018
Czyta się kilka minut
Jagoda Szelc, reżyserka: Chciałabym zostawić po sobie „nic”. I tak już na koniec życia zostać w samych majtkach, położyć się i sobie umrzeć.
MATEUSZ SKWARCZEK / AGENCJA GAZETA
B

BŁAŻEJ STRZELCZYK: Ile mamy czasu?

JAGODA SZELC: O 15.00 chcę wracać do Łodzi, pracuję tam nad nowym filmem.

Mamy tylko dwie godziny na rozmowę?

To mało?

Czego się można dowiedzieć w dwie godziny?

No to niech pan zacznie już pytać.

Gdyby miała Pani wybór, to wolałaby Pani być pochowana w trumnie czy w urnie?

Wolałabym bez trumny i bez urny.

No jak to?

Kremacja jest emisją konkretnej ilości spalin do atmosfery. Produkcja trumien też emituje dużo syfów.

To co mamy zrobić z Pani ciałem?

Podobno Tybetańczycy kroją ciało i dają ptakom.

Myśli Pani, że byłaby smaczna dla ptaków?

Nie wiem, myślę, że bardzo jestem smaczna. Albo nie, może zaproponowałabym się w formie ciała akademii medycznej. Oni podobno mają już bardzo stare ciała i nie mają na czym pracować. Myśli pan,...

14767

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

To tak w kwestii warunków braku strachu przed śmiercią. By nie było tak "miło" a co jeśli śmierć jest tylko złudzeniem, a jest tylko uwikłanie? No i w kwestii śmierci to nie ma sensu uczyć się tego co nieuchronne, baaa wszelkie nauki w kwestii mogą okazać się wadliwe i toksyczne, weryfikacja umiejętności jest raczej jednorazowa. Jedyne czego wypada się nauczyć (o ile to możliwe) to "oswoić" śmierć wokół nas. Nad naszą własną, inni będą kombinować.

Liczy się, liczy jak najbardziej! Wszak każde wskrzeszenie jest cudem o mrocznym kontekście :) Pozdrawiam serdecznie Szanownego Pana.

Mroczność cudu polega na "bolesności" doznania i niejednoznaczności przesłania. Biblia też pełna jest "mrocznych" cudów. W sumie prawie cała Księga Wyjścia jest "mroczna". Poza tym jak powiada klasyk "Wysoko zaawansowana technologia jest nie do odróżnienia od cudu" jest już nawet ciąg dalszy powiedzenia: "jeśli technologie da się odróżnić od cudu oznacza to, że ta technologia nie jest jeszcze wysoko zaawansowana". Reasumując pewien dystans do własnych objawień (nie mówiąc już o cudzych) jest głęboko wskazany. Cud niemniej coś nam jednak wyraźnie mówi albo: "nie jesteśmy sami, coś lub ktoś się nami interesuje" (założenie zewnętrznej interwencji) lub "nasza cielesność nie wyczerpuje tematu, na duchowym poziomie mamy dyspozycje o których naszemu intelektowi się nie śniło" (przy założeniu, że źródłem cudu jest jakieś nasze wewnętrzne duchowe jestestwo), ewentualnie czasem może być jeszcze tak, że wszystko jest złudzeniem, a my sami powinniśmy pilnie zasięgnąć porady psychiatry. Sprawa jest głęboko niejednoznaczna. Niemniej faktycznie, doznanie cudu zmienia człowieka. ps. dziękuję za pozdrowienia, i także pozdrawiam :) ps 2. w dziale Nauka czytał pan "Zwycięzcy mają farta"? gorąco polecam :)

za ciekawe rozwinięcie tematu. A czy klasyk wpadł na to, że właśnie zaproponował wariant testu Turinga dla technologii? :) Anonsowany artykuł zaraz przeczytam.

Czarna czapla występuje chyba tylko w czarnych snach, bo na pewno nie w przyrodzie. Tak, sam wiem, że się czepiam. Tak czy inaczej, wywiad bardzo interesujący, a rozmówczyni - wręcz intrygująca (zwłaszcza jako "ciocia od śmierci"). Dziękuję.....

Słyszałem kiedyś (mimo woli) wywiad z panią Jagodą przeprowadzony przez reporterkę radiową w kinie pod Baranami, i muszę wyznać, że sposób wypowiedzi, pewność siebie oraz brak dystansu reżyserki do własnych słów sprawił, że pomyślałem: "gdyby głupota miała skrzydła to...". A teraz czytam ten wywiad w Tygodniku (nie ten sam oczywiście ale na ten sam temat) i jestem zaintrygowany, wręcz zafascynowany. Jest to niewątpliwe przewaga słowa pisanego nad mówionym, ale przy okazji nauczka, żeby nie sądzić zbyt pochopnie. No więc biję się w piersi ze skruchą, i oczywiście wybieram się do kina zobaczyć film pani Jagody. :-)

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]