Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Sceny z życia płciownika

Sceny z życia płciownika

23.05.2015
Czyta się kilka minut
Dziś nie ma nawet pamiątkowej tabliczki na budynku, w którym Stanisław Kurkiewicz prowadził swoją niezwykłą przychodnię. Tak jakby krakowianie się wstydzili, że to w ich mieście działał ojciec nowoczesnej seksuologii.
Ilustracje z przedwojennego magazynu „Wolna myśl, wolne żarty” Fot. Domena publiczna
T

Tę gałąź czynności lekarskiej, która zajmuje się życiem płciowym (...) ja od lat kilkunastu ująłem w nową i oryginalną całość. (...) Tego nie wypowiadam jako reklamę i przechwałkę – jeno jako prawdziwy stan rzeczy w dziejowości wiedzy płciowej” – pisał Stanisław Kurkiewicz w 1916 r., porównując się między innymi do Thomasa Edisona. Słowa te brzmią jak mamrotanie zgorzkniałego megalomana. I Kurkiewicz niewątpliwie nim był. Zarazem jednak – rzeczywiście przedstawiał „stan rzeczy”.

Merdanki, gmeranki, zwisaki

Zapomniany naukowiec całe swoje życie poświęcił badaniu seksu. Zaczął zaraz po ukończeniu studiów medycznych na UJ. Był rok 1900 i w konserwatywnej Galicji o intymnych sprawach nie wypadało nawet szeptać. Kurkiewicza to jednak nie zniechęcało. Miał 33 lata i chciał zmienić świat. Na kilka miesięcy udało mu się zatrudnić w szpitalu św. Łazarza w...

9358

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]