Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Samotne szczęście

Samotne szczęście

06.03.2017
Czyta się kilka minut
Bernadetta Janusz, psycholożka: Nie słyszałam o nikim, kto by umarł z miłości. Warunkiem miłości jest z jednej strony bliskość, z drugiej: autonomia.
Fot. Fundacja Rozwoju Terapii Rodzin „Na Szlaku”
K

KATARZYNA KUBISIOWSKA: Kobieta lepiej znosi wdowieństwo, bo jest psychicznie mocniejsza od mężczyzny?

BERNADETTA JANUSZ: Lepiej, czyli jak?

Nie poddaje się paraliżującemu smutkowi. Działa, planuje, zwiedza. A mężczyzna potrafi zaniedbać codzienne życie. Znam kogoś, kogo jeszcze rok po śmierci żony dzieci musiały mobilizować do umycia się i przygotowania sobie posiłku.

Kobieta łatwiej wyraża swoje przeżycia. To dla niej naturalne, w ten sposób jest wychowywana. I tworzy więcej więzi emocjonalnych, a one w żałobie są pomocne.
Fakt: mężczyzna jest bardziej zamknięty, choć i to się zmienia – dziś jest on prowokowany przez kulturę do kontaktowania się z własnymi uczuciami. Radzi sobie z żałobą bardziej zadaniowo, np. zamienia mieszkanie z większego na mniejsze. A dobre przeżycie żałoby, o którym pani mówi,...

11219

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Skupia się Pani na wdowieństwie w kontekście ludzi starych, dotyka ono również ludzi młodych i aktywnych zawodowo. To są dwa światy, zresztą każdy przypadek jest indywidualny i niepowtarzalny. Ludzie starzy w naszym kraju w zastraszającej większości skazani są na samotność, funduje im to w dużej mierze toruńska rozgłośnia. Obserwuje to każdego dnia, bo należę do pokolenia odprowadzających na cmentarze swoich rodziców. Dziadki nie potrafią rozmawiać z wnukami, nawet z nami dziećmi kontakt jest znikomy. Nie ogarniają tego co dzieje się za oknem, popadają w apatię i strach. Jedno nakręca drugie. Najgorsze co może w życiu człowieka spotkać, to nie mieć nic do zrobienia, bo już się dość napracowało w życiu. Do rangi problemu urasta zrobienie sobie kanapki. Problemem jest to co w nas siedzi i co w sobie pielęgnujemy, utrata partnera zawsze wstrząsa naszym wnętrzem, ale jednym owo wnętrze, duch daje siły by dalej realizować to co mają do zrobienia, a tym co już wszystkiego dokonali, stan strachu i apatii tylko się pogłębia. Za ścianą w pokoju obok mieszka z nami teściowa, jest wdową od 35 lat, jak powiadają moje dzieci, Ona ich wyhodowała. Dziś gdy tylko otworzy oczy odpala telewizornię i tak do wieczora jadą „zdrowaśki” żadnego kontaktu sensownego, tylko strach w oczach gdy widzi, że ubieramy się wyjściowo. Starość jest kiepsko zorganizowana, nie tylko dla tych samotnie mieszkających. Za lat 10 będzie to problem społeczny na masową skalę. Zaczyna problem dostrzegać już kościół zbierając datki na starych ludzi, a nie na dzieci z biednych rodzin, jak do tej pory. Dobrze, że zaczynamy rozmawiać o starości, wdowieństwie, samotności i strachem przed umieraniem, trzeba się przyzwyczajać.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]