Samaria po raz wtóry

Jeszcze niedawno w tej samej pełnej słońca Samarii opowiadał zafascynowanej słuchaczce o tajemnicach Królestwa Bożego. Dziś nie ma słońca, nie ma fascynacji i nikt nie chce słuchać. Jest tylko ciasna reakcja uprzedzonych, którzy wszystko wiedzą najlepiej i nie chcą mieć żadnych kontaktów z pielgrzymami spieszącymi do Jerozolimy. Może trzeba, jak Samarytanka, refleksyjnie przejść przez wielkie życiowe dramaty, by wyzwolić się z własnej mądrości, odejść od prostej wizji świata i rozpoznać przechodzącego Chrystusa.
Czyta się kilka minut

Konflikt z mieszkańcami Samarii nie zniszczył jednak piękna poetyckiej rozmowy Jezusa przy studni Jakuba. Nie trzeba szukać prostych ocen, które dałoby się odnieść do wszystkich mieszkańców Samarii. Trzeba pamiętać, że w życiu będą nieuchronnie sąsiadować ze sobą piękno i brzydota, dobro i zło. Doświadczenie zła nie powinno niszczyć naszego odczucia poezji świata. Jezus zachowa dla swoich uczniów pozytywny obraz Samarii, choćby w przypowieści o miłosiernym Samarytaninie. Święty Jan, który w zdenerwowaniu sugerował, by ogień spalił wioskę niewdzięcznych Samarytan, przekaże po latach w swej Ewangelii niepowtarzalny w swym pięknie opis rozmowy przy studni. Nie trzeba więc dramatyzować, gdy spotkamy się z niezrozumieniem, jak Jezus w samarytańskiej wiosce. Trzeba natomiast chronić odblaski słońca i mądrości odkryte wcześniej w tym samym pejzażu.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 36/2004