Reklama

Rzeczpospolita – płacić!

Rzeczpospolita – płacić!

17.02.2009
Czyta się kilka minut
Każdy Polak, który z tego czy innego powodu znalazł się w niebezpiecznym miejscu świata, ma prawo liczyć na pomoc, i to bez względu na koszty, jakie ona ze sobą niesie" - takie upomnienie "polskich władz" znalazłam w ostatnim "Tygodniku". Tydzień wcześniej padło na tych łamach stwierdzenie o wiele bardziej kategoryczne: że państwo polskie "nie zagwarantowało swoim obywatelom podstawowego prawa człowieka do życia i bezpieczeństwa" (to w związku ze zbrodnią porwania i morderstwa sprzed siedmiu lat). Tym samym - pisze autor - państwo "do pewnego stopnia podważyło racje swego istnienia (...). Takie państwo nie tylko jawić się może jako źle wykonujące swoje obowiązki, ale takie, które traci prawo (...) do rządzenia".
W

W tym nurcie filozofii stosunków państwo-obywatel tylko jedna strona ma powinności, i to wręcz żelazne, a druga tylko roszczenia, i to o bezwzględnej mocy moralnej. Filozofia ta od dawna staje się coraz bardziej popularna i wręcz krzewiona, w mediach zwłaszcza, gdzie do rangi najważniejszego zagadnienia o państwowym znaczeniu podnoszone jest tylko nieustanne rozliczanie: państwa - i zawsze państwa, czy chodzi o jednego urzędnika lokalnego, czy o boleśnie złe działanie systemu.

Jeszcze do niedawna mogło się to udawać. Rzeczpospolita wciąż była pozywana, także i nie za swoje powinności. Wystawiano jej przecie rachunki za krzywdy autorstwa obcych sprawców i obcych systemów. To rząd polski płaci od lat odszkodowania za mienie z dawnych Kresów i rekompensaty za więzienia lub internowania ludowej Polski. Podają go o to do dzisiejszych sądów najpoważniejsi kiedyś...

3434

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]