Rzecz o przeznaczeniu

Księga Hioba zdaniem Mojżesza Majmonidesa jest w istocie wysoce wyrafinowaną intelektualnie rozprawą o przeznaczeniu. Przyjaciele Hioba i sam Hiob są wyrazicielami odmiennych stanowisk filozoficznych.
Czyta się kilka minut

Elifaz wybiera prawo i twierdzi, że Hiob został ukarany za swoje grzechy. Zachowuje tradycyjne przekonanie, powiadając, że my sami zapracowujemy na cierpienie złymi postępkami. Wina jest tylko po naszej stronie. Jesteśmy słusznie i dobrze karani. Bildad z kolei mówi, że cierpienia Joba są sprawdzianem jego charakteru i jego wiary. W ten oto sposób dostaje szansę pozyskania większej nagrody w świecie przyszłym. A nic nie jest tak ważne jak życie pośmiertne i czekające nas radości u kresu czasu. Zofar mówi: cierpienie jest skutkiem arbitralnej, nieprzewidywalnej woli Boga i nie ma po co zastanawiać się nad jego sensem. Pan dał, Pan wziął. Tylko On wie, dlaczego tak czyni. Z kolei sam Hiob – powiada Majmonides – bliski jest arystotelikom, przyjmując, że istnieje coś takiego jak ogólne przeznaczenie gatunków, ale nie sposób mówić o przeznaczeniu poszczególnych osób. Przyjął taki pogląd, bo stracił wiarę w nagrody i kary. Wszak niczym nie zasłużył na swoje poniżenie. Właściwy pogląd na temat przeznaczenia mają Elihu i Bóg.

Tu docieramy do najtrudniejszego fragmentu rozważań Majmonidesa. Nowy i znaczący w wypowiedzi Elihu jest obraz anioła, który może ocalić człowieka z objęć śmierci. On się wstawia za nami. Anioł może to uczynić tylko dwa, trzy razy w ludzkim życiu. („Lecz Bóg wybawił duszę moją, aby nie zstąpiła do dołu, a żywot mój, aby oglądał światłość. Oto wszystko to czyni Bóg po dwakroć i po trzykroć z człowiekiem”, 33, 22-23). Potem ostatnie słowo ma już śmierć. Nie wiemy jednak ze słów filozofa, kim jest ów anioł. Może są to siły natury, może intelekt praktyczny. Z kolei słowa Boga pokazują, że człowiek i Elochim są doskonale do siebie nieprzystający. Nie zrozumiemy, jak Bóg rządzi światem. Nie pojmiemy Boga. Jeśli z tym faktem się pogodzimy, łatwiej będzie nam znosić cierpienie. Jak ma się do siebie cierpienie i zrozumienie słów Wiekuistego? Majmonides powiada: człowiek potrafi ustrzec się przed cierpieniem, choć ochrona nie ma charakteru fizycznego, ale ma sens psychologiczny. Ocalenie przychodzi wtedy, gdy Hiob doskonali swój intelekt, kontemplując Boga, i oddala się od świata fizycznego tak, iż znajduje spełnienie i radość, koncentrując swoje myśli na Bogu. Musimy stanąć niejako ponad sobą, zapomnieć o swoich wrzodach, bólu, smrodzie swego ciała. Musimy porzucić strach przed śmiercią. Nasze „ja” ma się oddzielić od swej fizyczności i mieć za partnera Boga. W tym pouczeniu leży przesłanie biblijnej księgi. Pogodzenie z własnym losem oznacza przyjęcie i zrozumienie Boga.

Elihu wprowadza wątek proroctwa czy przewidywania. W Księdze Hioba czytamy: „Wszak Bóg mówi i raz, i drugi, a człowiek tego nie uważa. We śnie w widzeniu nocnym, gdy twardy sen przypada na ludzi, gdy śpią na łożu” (33, 14-15). Widzenie we śnie jest trafne, a jak pisze Majmonides, niemal cytując Księgę: „Otwiera w człowieku zrozumienie. Dyscyplinuje go i pozostawia na nim podpis Boga. Odejmuje pychę. Ocala duszę przed grobem, ratuje przed mieczem”. Tego rodzaju objawienia ukazują działanie sił przyrody. Odsłaniają moc sił zniszczenia: wichury, głodu, wojny. Elihu uczy, że tylko wtedy, gdy opiszemy i pojmiemy firmamenty niebiańskie, planety i gwiazdy, zrozumiemy, jak wpływają na nas. Podobnie znajomość zwierząt wiele nas może nauczyć. „Choć nas wyucza nad bydlęta ziemskie, a nad ptactwo niebieskie czyni mądrzejszymi” (35, 11), my patrzymy, ale nie rozumiemy, jak działają siły przyrody. Jakże więc my, którzy nie pojmujemy praw natury, możemy pojąć Boskie wyroki. Tylko przed Nim nic nie jest tajemne i ukryte. „Oczy bowiem jego nad drogami człowieczymi, a on widzi wszystkie kroki jego” (34, 21). Bóg, w interpretacji filozofa, tylko wzmacnia nauki Elihu i pokazując swoją naturalną potęgę, opisując stworzone przez siebie dzieła przyrody, w istocie ukazuje dystans między wiedzą ludzką a wszechwiedzą Boga. I nie chodzi tylko o kwestie nazywane metafizycznymi, ale o wiedzę tyczącą porządku i praw natury. My wiemy tak niewiele. Jeśli tylko sobie to uświadomimy, będziemy – powiada Majmonides – znosić nasze cierpienia ze spokojem. A zyskując spokój, będziemy mogli pełniej kochać Boga.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 40/2012