Rycerz prawdy

W rozmowie Piotra Zaremby z Jackiem Kurskim, opatrzonej bezpretensjonalnym tytułem "Chwiejący się Kwaśniewski jest prawdziwszy niż trzeźwy Tusk" ("Dziennik" z 28 września) - ileż myśli świeżych i niespodziewanych! Wybierzmy choć kilka z nich.
Czyta się kilka minut

Poprzedniego prezydenta nie waha się Kurski porównać z prezesem własnej partii: "Odrzucam postkomunę, ale w jej obozie Kwaśniewski odgrywa tak opatrznościową rolę jak Kaczyński na prawicy. Dla mnie Kaczyński jest dobry, Kwaśniewski zły, ale to oni są protagonistami polskiej sceny". Poprzedniemu premierowi z PiS-u oddaje sprawiedliwość, nie kryjąc, że sam zawsze popierał premiera obecnego: "Marcinkiewicz był doskonałym PR-owcem, ale słabszym premierem. Jak oglądam dziś migawki z jego udziałem, wydaje mi się postacią mało poważną. Premierostwo Kaczyńskiego to sprawowanie realnej władzy przez realnego lidera. (...) Ja do końca upierałem się, jak większość w PiS, że premierem powinien być Jarosław Kaczyński". Jaromira Netzla i jego nominację wspomina z pobłażaniem, bo - powiedzmy sobie szczerze - sprawa jest błaha: "Netzel nie poniósł porażki jako prezes PZU - mogę to zaświadczyć jako wiceprzewodniczący sejmowej komisji skarbu. Okazał się tylko poczciwym frajerem wmanewrowanym w alibi dla Kaczmarka przez Kornatowskiego". O telewizyjnej karierze Małgorzaty Raczyńskiej, jak przystało na dżentelmena, nie chce plotkować: "Znam zarówno panią Jadwigę Kaczyńską, jak i panią Małgorzatę Raczyńską. Nie mam zwyczaju uchylać się od odpowiedzi, ale tym razem daruje pan".

Każdy z przywołanych sądów Jacka Kurskiego można obszernie skomentować. Daruję (sobie i czytelnikom) te komentarze i dodam, że w całej rozmowie najbardziej uderzyła mnie reakcja posła PiS na podszyte ironią słowa Piotra Zaremby: "Zgodnie z logiką waszego stylu uprawiania polityki powinniście w ostatnim tygodniu przed wyborami kogoś aresztować". Kurski odpowiedział: "Niczego takiego nie zamierzamy robić. Naszą socjotechniką jest prawda". Być może poseł PiS, wypowiadając przywołane zdanie chciał rzec, że siłą jego partii jest mówienie prawdy i to mówienie zastępuje (albo eliminuje) socjotechnikę. Być może taki był jego zamiar, słowa jednak są wieloznaczne, a ich znaczenia wymykają się często spod władzy użytkowników. Jeśli ktoś mówi: "Naszą socjotechniką jest prawda", znaczy to także (albo nawet: znaczy to przede wszystkim), że prawdę, mówienie prawdy, prawdomówność, traktuje ów ktoś jako część socjotechniki. I znaczy to, że prawdę podporządkowuje socjotechnice i wykorzystuje do jej celów.

"Naszą socjotechniką jest prawda". Mocno i cynicznie powiedziane; powiedziane zgodnie z regułami zręcznej i skutecznej propagandy. Poprzez to zdanie należy czytać wszystkie inne zdania Jacka Kurskiego, wypowiadane w rozmowie z Piotrem Zarembą.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 42/2007