Rozpacz w Ramallah

Nie wiadomo, czego oczekiwał Donald Trump, tak na początku stycznia zapowiadając na Twitterze wstrzymanie dopływu 65 mln dolarów dla ONZ na rzecz pomocy Palestyńczykom.
Czyta się kilka minut

Nie otrzymujemy żadnej wdzięczności ani szacunku. Nie chcą nawet negocjować opóźnionego traktatu pokojowego z Izraelem. Najtrudniejszy wątek, Jerozolimę, usunęliśmy już wprawdzie ze stołu negocjacyjnego, ale Izrael miałby za to zapłacić więcej. Ale skoro Palestyńczycy nie chcą już rozmawiać o pokoju, dlaczego mamy ich dalej finansować?”. W minionym tygodniu administracja Trumpa ogłosiła, że decyzja wejdzie w życie.

Odpowiedź Ramallah była tyleż gwałtowna, co rozpaczliwa. Podczas spotkania z radą Organizacji Wyzwolenia Palestyny prezydent Mahmud Abbas nazwał działania Trumpa „wymierzeniem policzka” i rzucił w jego stronę arabskie przekleństwo: „niech twój dom zostanie zburzony!”. „To dzień, w którym upada porozumienie z Oslo. (…) Trump grozi, że odetnie finansowanie, bo negocjacje upadły. A kiedy, do diabła, się w ogóle zaczęły?!” – krzyczał Mahmud Abbas, dodając, że bierze już pod uwagę tylko międzynarodową społeczność jako negocjatora: „Nie zaakceptujemy przewodnictwa Ameryki”.

Abbas poprosił kraje europejskie i arabskie o pomoc w zapełnieniu finansowej luki w UNRWA, powstałej na skutek amerykańskich cięć.

Swoimi dotychczasowymi działaniami Donald Trump opowiedział się już po jednej – izraelskiej – stronie konfliktu, co nie przeszkadza mu oczekiwać, że zmusi Palestyńczyków do rozmów, i to na swoich zasadach. Rola prezydenta jako negocjatora w procesie pokojowym przestaje być wiarygodna, problem jednak w tym, że nie ma w tej chwili nikogo innego, kto mógłby go w niej zastąpić. Palestyńczycy są osamotnieni i sfrustrowani. Z Ramallah słychać już krzyk rozpaczy. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 5/2018