Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Rózgi naszej powszedniej

Rózgi naszej powszedniej

11.06.2018
Czyta się kilka minut
W kraju, w którym obowiązuje całkowity zakaz kar cielesnych, nadal wydaje się poradniki zawierające nie tylko zachętę do bicia dzieci, ale wręcz szczegółowe instrukcje, jak to robić.
Z angielskiego poradnika, ok. 1840 r. REPR. NIGEL DOBINSON / GETTY IMAGES
C

Czy wyrwany z kontekstu cytat „Kary konkretne: klapsy, bicie pasem, potrząsanie (...) sprowadzają się do umożliwienia rodzicom wyładowania złości. Czasami rodzice muszą bić dziecko coraz mocniej, aby skłonić je do posłuszeństwa. Dla niektórych dzieci przyzwyczajonych do klapsów przestają one stanowić karę”, można odczytać jako poradę zachęcającą do bicia dzieci? Taką interpretację zaproponował autor bloga BlogOjciec.pl, a w ślad za nim dziennikarze kilku serwisów internetowych. Teraz do sprawdzianu z czytania ze zrozumieniem podejdą pracownicy łódzkiej prokuratury, którzy ocenią, czy cytowana publikacja podżega do łamania prawa.

Chodzi o opublikowany na stronie Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej nr 5 w Łodzi krótki poradnik dla rodziców „Podstawowe działania wspierające dziecko w rozwoju” autorstwa Joanny Anforowicz. Po oskarżeniach o nawoływanie do bicia dzieci publikacja...

10332

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

A wystarczy pamiętać, że w drugim człowieku trzeba szukać Jezusa. Na Jezusa też należy podnosić rękę?

Wystarczyło przeczytać ze zrozumieniem inkryminowany cytat. Albo zatem nie przeczytał i zlecił interwencję w sprawie, z którą się nawet pobieżnie nie zapoznał, albo przeczytał i nie zrozumiał. Na szczęście kadencja tego konstytucyjnego jednoosobowego organu władzy państwowej potrwa jeszcze tylko dwa miesiące, więc nie ma co otwierać nowego frontu w sporach z komisarzami.

Mam wrażenie, że żyje w coraz to głupszym świecie. Może inaczej, świat jest jaki jest, ale pewien uczony kiedyś policzył, że do 2050 roku ziemię będą zamieszkiwali, jeśli chodzi o ludzi, sami debile. Nie wiem czemu służy powyższy artykuł, podobnie nie mam pojęcia w jakim celu uchwalono zakaz bicia dzieci. Rozumiem zaś ludzi piszących poradniki, jak wychować dziecko, bo każdy z nas posiada wewnętrzną potrzebę podzielenia się z innym, własną głupotą. Proszę sobie zadać pytanie, dlaczego ustawodawca, przy okazji stosowania kar cielesnych, nie zadbał o ochronę dziecka przed terrorem psychicznym, stosowanym dla wymuszenia posłuszeństwa. Czy stawianie do kąta jest dobrą metodą wychowawczą? A zmuszanie dziecka do chodzenia do szkoły, sprzątania wbrew jego woli. Dlaczego nie zabronić inwigilowania praktykami religijnymi… Jeśli wydawnictwa zmuszane są do wycofywania publikacji książek zachęcających do bicia, to bądźmy konsekwentni, zakażmy sprzedaży Pisma Świętego. Relacja dziecko rodzic jest najintymniejszą jaką może wyobrazić sobie człowiek. Metody wychowawcze stosowane wobec „Stasia” zazwyczaj nie działają na „Jasia” Nie ma dobrych, ani złych metod wychowawczych, często klaps w tyłek pozwala dziecku wyrwać się z histerii i zaczynają docierać do niego bodźce zewnętrzne i jest to najmniej inwazyjna metoda dotarcia do niego. Jeszcze trochę i ustawodawca zajmie się ustalaniem szczegółowej diety dla potomstwa. Wcale nie dziwię się, że młodzi nie chcą mieć dzieci. W naturze zwierzęta doskonale sonie radzą w odchowaniu potomstwa bez ustaw, nakazów i standardów, Dzisiaj młodym wciskają dobre rady dziadkowie, ciotki, wujkowie, księża, katecheci, lekarze i Bóg wie kto jeszcze, wszyscy wiedzą lepiej. Dzieci chodzące do szkoły, jeden zestaw ćwiczeń maglują w szkole, drugi w domu. Patrzę przez okno na wracające do domu o godzinie 18 maluchy, zgarbione, wlekące tornistry wypchane „śmieciami” . Pytam się, gdzie ustawa zabraniająca tak znęcać się nad dziećmi, dlaczego nie gwarantuje się im ustawowego czasu na wypoczynek, zabawy, szaleństwa na podwórku. Do niedawna przed blokami ustawiały chłopaki prowizoryczne bramki i grano w piłkę, dziś te miejsca są zajęte przez parkujące samochody, żaden dzieciak nie ośmieli się tam pokazać z piłką. Rośnie nam pokolenie inteligentnych egoistów, zaś ci mniej ogarnięci, będą doskonałym materiałem dla wszelkiej maści manipulatorów, bo sami będą niezdolni do jakiejkolwiek samodzielnej oceny otaczającej ich rzeczywistości. Codziennie spędzam w pociągu około dwóch godzin, obserwuje nieporadność rodziców, rozwydrzonych bachorów, nad którymi nikt nie panuje, oni w większości są zagrożeniem dla samych siebie. Dziś matka trzepiąca dzieciaka po tyłku, bo postanowił urządzić jej scenę w markecie, leży na podłodze, rzuca się i strąca z regałów towar, musi się liczyć z poważnymi konsekwencjami. Wszędzie są kamery i klops gotowy. Znajoma zostawiła w domu 5 letnią córkę na 10 minut, poleciała do sklepi na dole bloku po bułki. Dziecko zadzwoniło na 112 i powiedziało, że jest sama i się boi. Tak jej kazali robić w przedszkolu. Przyjechali ratownicy, straż i policja, a rodzice mają od roku kuratora na karku. Bawmy się tak dalej.

alegoria "misji ewangelizacyjnej" kościoła katolickiego +++ https://youtu.be/eiH5J86yl4k

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]