Rosyjska sonda

Rosja wykorzystuje ostatnio każdą okazję, aby uświadomić Stanom Zjednoczonym, że muszą się liczyć z jej interesami i z wetem wobec obudowywania świata elementami tarczy przeciwrakietowej. Wizyta ministra spraw zagranicznych Federacji Rosyjskiej Siergieja Ławrowa w Warszawie też była taką okazją. Wygłoszone przezeń podczas konferencji prasowej po rozmowach z Radosławem Sikorskim komunikaty o zaniepokojeniu Moskwy planami zamontowania antyrakiet u jej granic oraz w dwóch nieznanych dziś jeszcze punktach globu skierowane były nie do gospodarzy, lecz do USA. Z oświadczeń wynikało, że Polska nie jest sama w sobie powodem do obaw dla Moskwy, sen z powiek politykom i generałom spędza nowe wcielenie "gwiezdnych wojen", narzucone światu przez USA. No i może jeszcze próby "wciągania na siłę do NATO" nowych państw.
Czyta się kilka minut

Minister Ławrow miał dla Warszawy ofertę nieskomplikowaną: róbmy biznes jak zawsze, nie oglądajmy się na zawirowania na Kaukazie. To zresztą formuła skierowana do całej Unii Europejskiej. Podobnie jak wszyscy kontaktujący się z zagranicą rosyjscy politycy, również Ławrow powtórzył w Warszawie propagandową wykładnię wydarzeń w Gruzji (agresja Saakaszwilego, konieczność obrony obywateli).

Czy kogoś przekonał? Wątpliwe. Posługujący się perfekcyjnie "mową trawą", Ławrow mówiąc wiele, nie powiedział nic. W każdym razie nic nowego. Jaki sens miała ta wizyta? Może chodziło o to, by wysondować nastroje Polski przed debatami w UE o nowym porozumieniu bazowym z Rosją? A może tylko o to, żeby wizytę odbyć i uniknąć zarzutów Brukseli o niechętny stosunek do sąsiadów? Sonda wylądowała, pobrała próbki gruntu i odleciała do centrali.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 38/2008