Romanse z historią

"Norymberga napisana przez Wojciecha Tomczyka miała premierę w ubiegłym sezonie na scenie Studio Dramatu Teatru Narodowego. Spektakl wzbudził wtedy wiele kontrowersji. W telewizyjnej Jedynce obejrzymy sztukę Tomczyka wyreżyserowaną przez Waldemara Krzystka.
Czyta się kilka minut

Do emerytowanego oficera kontrwywiadu wojskowego przychodzi młoda dziennikarka, aby zebrać materiał do reportażu na temat znanego pułkownika. Zamiast tego oficer z porażającą szczerością opowiada o swoim życiu: werbunku do tajnych służb PRL-u i zbrodniach, jakich się dopuścił bądź był świadkiem. Wreszcie, aby zatrzymać zniecierpliwioną przebiegiem rozmowy dziennikarkę, wyznaje, że stał za śmiercią jej ojca. Wywiad przeradza się w konfrontację. Dziennikarka zostaje, by dowiedzieć się prawdy, oficer opowiada, by - i tu rzecz dosyć nietypowa - skłonić dziewczynę do złożenia przeciw niemu oskarżenia.

Chodzi mu nie tyle o własne odkupienie, ile o sprawiedliwość historyczną. Komunistyczna Polska nie była Polską niepodległą; jest nią teraz, a ostatecznym sprawdzianem ma być jego proces, który jednocześnie będzie rozliczeniem z przeszłością całego kraju i systemu. Nową Norymbergą. To jednak nie wszystko, bo cień przeszłości pada także na dziennikarkę. Okazuje się, że oficer od lat sterował jej życiem: ułatwił jej rozwód, wzięcie kredytu mieszkaniowego, załatwił prawo jazdy. Teraz proponuje - w zamian za niecodzienną usługę - intratne stypendium w Stanach Zjednoczonych. Co zrobi dziennikarka? Czy wyrwie się spod wpływu byłego agenta?

Na spektakl Krzystka można patrzeć dwojako. Można w nim widzieć uniwersalną wizję świata, w której człowiek poddany jest wszechogarniającej manipulacji. Stawką byłoby tu pytanie: czy jesteśmy w stanie - i czy chcemy - sami stanowić o własnym losie. Problem w tym, że jest to pytanie natury bardziej moralnej niż egzystencjalnej. Spektakl niebezpiecznie ciąży w kierunku propagandy, która warunkiem wolności czyni decyzję o doraźnej dekomunizacji. Ponieważ życiem dziennikarki manipuluje oficer PRL-u, stąd krok do stwierdzenia o przysłowiowej szarej sieci. A zamiast tragicznego uwikłania jednostki w przeszłość i w historię otrzymujemy coś, co trąci spiskową teorią dziejów.

Z pewnością można powiedzieć jedno: autorom zależało na tym, by zrobić atrakcyjny, trzymający w napięciu spektakl. Choć to rzecz na dwie osoby (Janusz Gajos i Dominika Ostałowska), które siedzą i rozmawiają, nie brak tu dramaturgicznego nerwu: nieoczekiwane zwroty akcji, gradacja napięcia, odkrywana stopniowo przerażająca przeszłość, wreszcie - zaskakująca, mocna puenta. Wszystko splata się umiejętnie i domyka; nad twardymi, jednoznacznymi tezami łatwo przechodzi się do porządku. Tylko pytanie: czy najnowsza historia nie jest zbyt świeża i skomplikowana, by traktować ją jako materiał na dobrze skrojony polityczny thriller?

WOJCIECH TOMCZYK, "NORYMBERGA", reż.: WALDEMAR KRZYSTEK, zdj.: Jacek Knopp, scenogr.: Ewa i Andrzej Przybyłowie, muz.: Zbigniew Karnecki, emisja w Programie 1 TVP, 11 grudnia 2006, godz. 20.15.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 51/2006