Reklama

Robert Kasprzycki, „Światopodgląd"

Robert Kasprzycki, „Światopodgląd"

16.10.2006
Czyta się kilka minut
R

Robert Kasprzycki wcześnie zapracował na artystyczną "nieśmiertelność" - młodzież z gitarami bardzo chętnie dziś sięga i sięgać będzie nadal po takie piosenki jak "Zielone szkiełko" czy "Zapiszę śniegiem w kominie", a zwłaszcza utwór tytułowy z debiutanckiej płyty "Niebo do wynajęcia". Od jej opublikowania minęło już jednak dziewięć lat i najwyższy był czas na kolejny krążek. "Światopodgląd", zarówno w warstwie muzycznej, jak i tekstowej nie jest dosłowną kontynuacją debiutu. Mówi do nas artysta o dekadę starszy, a przez ten czas wiele się zmieniło i w nim, i w podglądanym świecie, i w muzyce. Niezmienny jest poziom i specyfika tekstów. Nigdy nie jestem pewien, czy mówiący o sobie Kasprzycki przekracza granice pretensjonalności (np. kiedy nazywa siebie "prorokiem nieśmiałych"), czy raczej bezlitośnie chłoszcze się biczem autoironii. Każdemu jednak życzę takiego...

2800

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, trzymiesięczny lub roczny.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]