Reklama

Mark O'Leary, Tomasz Stańko, Billy Hart, „Levitation"

Mark O'Leary, Tomasz Stańko, Billy Hart, „Levitation"

19.04.2006
Czyta się kilka minut
Większość fanów jazzu w Polsce pamięta czasy, kiedy każda płyta Tomasza Stańki była wyzwaniem dla słuchaczy, a dla twórców - poszukiwaniem nowej drogi. Ale czasy się zmieniają i Stańko jakby nie ten sam, choć bądź co bądź jest to najlepiej rozpoznawany polski jazzman na świecie; jego kolejne albumy witane są gromkim aplauzem, a magazyny jazzowe życzliwie przyznają gwiazdki.
W

Warto jednak poszukać tych jego nagrań, o których mówi się niewiele. Tworząc album "Levitation", irlandzki gitarzysta Mark O'Leary zaprosił do tria Stańkę i Billy'ego Harta. Efekt jest smakowity - większość płyty wypełniają swobodnie potraktowane kompozycje lidera i wspólnie improwizowane utwory. Trąbka Stańki raz dialoguje z partnerami, raz snuje monolog, świetnie uzupełniając mroczną muzykę O'Leary'ego. Hart waha się pomiędzy szmerami i kolorystyką a intensywnym groovem, ale jego niezdecydowanie wychodzi płycie na korzyść. Ekspresyjność tej muzyki znacznie przekracza normy, do których przyzwyczaił nas ostatnio polski trębacz. Polecam płytę wszystkim, którzy tęsknią za Stańką nieobliczalnym. Nieokiełznana energia na "Levitation" pochodzi bowiem nie tylko od rockowego nierzadko gitarzysty, ale też od "szalonego" trębacza. Przez ponad 70 minut możemy słuchać, jak rozmawiają...

1088

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, trzymiesięczny lub roczny.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]