Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Redaktor wychodzi z cienia

Redaktor wychodzi z cienia

09.07.2018
Czyta się kilka minut
Redaktor to cichy bohater historii literatury. Szkoda, że dziś prestiż tego zawodu w Polsce jest tak mały.
D

Dlatego 6 sierpnia, podczas IV edycji Festiwalu Stolica Języka Polskiego w Szczebrzeszynie, po raz pierwszy zostanie przyznana Nagroda Wielkiego Redaktora w wysokości 10 tysięcy zł. Inicjatorami i fundatorami Nagrody są Honorowi Konsulowie Wielkiego Księstwa Luksemburga: Tomasz Kopoczyński i Adam Byglewski. Nagroda Wielkiego Redaktora przyznawana jest za całokształt pracy.

Ustanawiając ją, chcemy docenić zawód redaktora wydawniczego i uhonorować najbardziej zasłużone dla polskiej literatury postaci tej branży.

W Polsce niestety wydawnictwa przestawiły się na wydawanie jak największej liczby tytułów. Ucierpiała na tym bardzo redakcja książki. Nie ma już właściwie redaktorów wydawniczych, są niemalże wyłącznie redaktorzy prowadzący, którzy jak zawiadowcy stacji – przyjmują i odsyłają teksty. Najważniejsze, żeby było na czas. Kiedyś w tym zawodzie się terminowało: zaczynało się od korekty. Redaktorzy przyglądali się kandydatom. Ważny był zespół i wspólne omawianie tekstów. Niegdyś w PIW-ie pracowało 51 redaktorów w 12 redakcjach. Dziś jest jeden, góra dwóch. W dodatku wydawnictwa oszczędzają – stawki w tym zawodzie są tak niskie, że trudno się z nich utrzymać. Cierpi na tym literatura i sami autorzy, którzy potrzebują współpracy z redaktorem, jego dogłębnej lektury. Każda niezredagowana książka kole w oczy i obniża prestiż samego wydawnictwa. Warto posłuchać Maksa Perkinsa, legendarnego redaktora książek m.in. Hemingwaya i Francisa Scotta Fitzgeralda, który traktował literaturę jak sprawę życia i śmierci. „Nie może być nic ważniejszego niż książka”, mówił. Czas, żeby polscy wydawcy i inni ludzie związani z książkami – też to wreszcie zrozumieli. ©

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]