Redaktor wychodzi z cienia

Redaktor to cichy bohater historii literatury. Szkoda, że dziś prestiż tego zawodu w Polsce jest tak mały.
Czyta się kilka minut

Dlatego 6 sierpnia, podczas IV edycji Festiwalu Stolica Języka Polskiego w Szczebrzeszynie, po raz pierwszy zostanie przyznana Nagroda Wielkiego Redaktora w wysokości 10 tysięcy zł. Inicjatorami i fundatorami Nagrody są Honorowi Konsulowie Wielkiego Księstwa Luksemburga: Tomasz Kopoczyński i Adam Byglewski. Nagroda Wielkiego Redaktora przyznawana jest za całokształt pracy.

Ustanawiając ją, chcemy docenić zawód redaktora wydawniczego i uhonorować najbardziej zasłużone dla polskiej literatury postaci tej branży.

W Polsce niestety wydawnictwa przestawiły się na wydawanie jak największej liczby tytułów. Ucierpiała na tym bardzo redakcja książki. Nie ma już właściwie redaktorów wydawniczych, są niemalże wyłącznie redaktorzy prowadzący, którzy jak zawiadowcy stacji – przyjmują i odsyłają teksty. Najważniejsze, żeby było na czas. Kiedyś w tym zawodzie się terminowało: zaczynało się od korekty. Redaktorzy przyglądali się kandydatom. Ważny był zespół i wspólne omawianie tekstów. Niegdyś w PIW-ie pracowało 51 redaktorów w 12 redakcjach. Dziś jest jeden, góra dwóch. W dodatku wydawnictwa oszczędzają – stawki w tym zawodzie są tak niskie, że trudno się z nich utrzymać. Cierpi na tym literatura i sami autorzy, którzy potrzebują współpracy z redaktorem, jego dogłębnej lektury. Każda niezredagowana książka kole w oczy i obniża prestiż samego wydawnictwa. Warto posłuchać Maksa Perkinsa, legendarnego redaktora książek m.in. Hemingwaya i Francisa Scotta Fitzgeralda, który traktował literaturę jak sprawę życia i śmierci. „Nie może być nic ważniejszego niż książka”, mówił. Czas, żeby polscy wydawcy i inni ludzie związani z książkami – też to wreszcie zrozumieli. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 29/2018