Realizm polityki

Tworzenie prawa przy otwartej kurtynie to mrzonka - ogłosiła Janina Paradowska, publicystka “Polityki" w TVN 24. Prawo zawsze jest wypadkową układów politycznych i interesów. Mechanizm ten zadziałał również w trakcie pisania ustawy o nowym ładzie medialnym przez minister Aleksandrę Jakubowską.
Czyta się kilka minut

Dziwi się więc Paradowska, że obywatele się dziwią i uważają, że może tak być nie powinno. Jeśli mimo wszystko się dziwią, konkluduje publicystka, to dlatego, że brak niektórym poczucia realizmu. Ba, marzą o jakimś bajecznym państwie, które przecież nie istnieje.

Gdyby zastosować logikę, jaką prezentuje Paradowska, to trzeba się mocno zastanowić, na przykład, po co policja, często z narażeniem życia, ściga przestępców? Bo po co zamykać złoczyńców, skoro wszystkich i tak się nie wyłapie. A na domiar wszystkiego nawet jak zamkniemy jednych, pojawią się nowi. Trzeba być realistą. Czy jednak realizm na tym polega, by legitymizować patologie?

Oczywiście - szereg ustaw powstawało w Polsce tak, jak ustawa o ładzie medialnym. Traf jednak chciał, że dopiero dziś opinia publiczna dowiedziała się, jak dziwaczny i pokrętny może być to proces. Skoro jednak Dziennikarka Roku 2002 twierdzi, że to standard III RP, można wnosić, że nie pierwszy raz ma z takimi przypadkami do czynienia. Być może jest to standard obwiązujący tych, którzy politykę rozumieją jako salonowe i gabinetowe gry czy powiązania. Dziś, jak się okazuje, także prawo, które ma obowiązywać wszystkich obywateli, piszą tylko bywalcy kuluarów. Dziwisz się obywatelu? Więcej realizmu...

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 40/2003