Reklama

Reality show

Reality show

12.09.2006
Czyta się kilka minut
Najpierw, jak w klasycznym thrillerze, było trzęsienie ziemi w postaci dymisji wicepremiera rządu uzasadnianej podejrzeniem o kłamstwo lustracyjne. Potem odbyła się transmisja na żywo z sali sądowej, ze łzami, skomplikowaną przyjaźnią, galerią byłych funkcjonariuszy SB i dramatycznymi wyznaniami głównej bohaterki. Na koniec wyrok, który wzbudził takie emocje wśród najwyższych funkcjonariuszy państwa, że nie potrafili zapanować nad "świerzbiącym językiem". I rysujący się w oddali happy end z ponownym wręczaniem nominacji rządowej w świetle jupiterów.
K

Kontrowersyjna zgoda sądu na przeprowadzenie bezpośredniej transmisji z procesu byłej pani wicepremier niebezpiecznie przesunęła lustrację w kierunku reality show. Równocześnie jednak decyzja ta pozwoliła szerokiej opinii publicznej poznać skalę trudności, z jakimi trzeba się zmierzyć w żmudnym dochodzeniu do prawdy o zakresie inwigilacji społeczeństwa przez służby PRL-u: z jednej strony wątpliwa wiarygodność dokumentów i świadków, niepewna rzetelność archiwistów, upływający czas, który zaciera realia tamtych czasów, z drugiej - gromady polityków gotowych bezwzględnie wykorzystywać tanią potrzebę sensacji towarzyszącej zrzucaniu z piedestału kolejnych autorytetów.

Proces Zyty Gilowskiej stanowi memento dla wszystkich zaangażowanych w dyskusję o nowej ustawie lustracyjnej. Rzeczywiste ludzkie dramaty mogą bowiem łatwo zmienić się w medialną farsę. I być może...

1083

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]