Reklama

Tumult i widma

22.09.2006
Czyta się kilka minut
Z senatorem Krzysztofem Piesiewiczem rozmawia Wojciech Bergier.
Krzysztof Piesiewicz. Fot.A. Kramarz
P

Przed senacką debatą o nowej ustawie lustracyjnej do Krzysztofa Piesiewicza zadzwonił stary znajomy, adwokat. Opowiedział, że w czasach stalinowskich miał klienta z wyrokiem śmierci - ówczesnego wroga ludu. Bierut zamienił mu karę na dożywocie. Adwokat udał się do celi śmierci, aby poinformować o tym klienta. Oficer odpowiedzialny za widzenia doradził mu, by wziął lekarza, bo nawet taka wiadomość może skończyć się dla więźnia tragicznie. Udał się więc z lekarzem sprowadzonym przez strażnika. Wchodzą razem: adwokat i lekarz w białym uniformie, ze stetoskopem na szyi. "Będzie pan żył" - mówi obrońca. Skazany zachowuje się tak, jakby nikogo nie poznawał. Jest w szoku. Po wielu latach adwokat spotyka go na ulicy. "Panie mecenasie, ten lekarz, co z panem przyszedł do celi, przez kilkanaście miesięcy przychodził w sutannie, ze stułą i mnie spowiadał". Ten "lekarz" i "spowiednik"...

24532

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Tak, chcę
czytać więcej »

Masz już konto? Zaloguj się

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]