Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Szczepienia: racje przegrywają z emocjami

Szczepienia: racje przegrywają z emocjami

13.03.2018
Czyta się kilka minut
RAFAŁ SZYMCZAK, konsultant komunikacji społecznej: Nie zwyciężymy, zasypując oponentów faktami. Oni nas wywołują na ring, a my wyciągamy stolik szachowy. Trzeba sięgnąć po ich sposoby.
Rafał Szymczak / Archiwum prywatne
Rafał Szymczak / Archiwum prywatne
M

MACIEJ MÜLLER: „Zaszczep, zaszczep swoje dzieci / jeszcze dziś idź do pediatry, on szczepionkę ci poleci” – rapuje niejaki Gisu, alter ego szefa Głównego Inspektoratu Sanitarnego Marka Posobkiewicza, w reakcji na antyszczepionkowe wypowiedzi posła Liroya. Dobry pomysł?

RAFAŁ SZYMCZAK: Wszelkie emocjonalne przekazy w dialogu z antyszczepionkowcami, którzy świetnie posługują się takimi narzędziami, są wartościowe. Po humor też warto sięgać. Przypominam sobie spot o szczepieniach nakręcony przez lekarzy – z jednej strony merytoryczny, z drugiej emocjonalny i zabawny choćby przez to, że bohaterowie demonstrowali swoją złość, używając wulgaryzmów. Niemniej trzeba uważać, żeby coś, co ma być zabawne, nie stało się ośmieszające.

Weźmy poważniejszy przykład: na początku sezonu grypowego przed kamerami nawzajem zaszczepili się politycy-lekarze: ówczesny...

13417

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Kiedy miałam szczepić trójkę moich dzieci w latach 90 ubiegłego wieku,nie było jeszcze takiego ruchu anty, ale można było zapobiec przykrości szczepienia, jeśli ktoś chciał ciut się wysilić. Krem EMLA i po sprawie. Obyło się bez łez. Teraz też są odpowiednie środki. Sam więc ten argument o bólu nie jest raczej zbyt poważny. Nic nie usprawiedliwia lenistwa. Pozdrawiam autora i forum.

Nie jestem antyszczepionkowcem, ale chciałam opisać sytuację mojej córki. Kiedy miała 3 miesiące i była leczona na zwichnięcie stawu biodrowego wykryto u niej cytomegalię. W szpitalu robiono mi nieprzyjemności, ze dziecko jest jeszcze nie szczepione. Jak tylko wyszłyśmy ze szpitala udałam się do przychodni w celu jej zaszczepienia. Tam pani doktor zastanowiła się nad faktem czy można szczepić dziecko z aktywną cytomegalią. Skonsultowałam sprawę z prof. Dunin Wąsowicz z Centrum Zdrowia Dziecka i rzeczywiście absolutnie nie można szczepić dzieci z aktywną cytomegalią, bo wynikiem są poważne problemy neurologiczne - padaczka. Cytomegalia może być niezauważalna, a nie przeprowadza się badań na nią przed szczepieniami. Jest to często spotykana choroba. Kiedy występuje po urodzeniu np. Zakażenie od matki - jej aktywność pokrywa się z kalendarzem szczepień dziecka.. i tu jest poważny problem. Artykuły naukowe pani prof. mozna znaleźć w internecie..

Zaciekawiony poszperałem w necie - i dowiedziałem się, że: "Wirus cytomegalii jest jedną z najbardziej rozpowszechnionych chorób zakaźnych, zaliczanych do grupy chorób wenerycznych. Jego powszechność zależna jest od rozwoju cywilizacyjnego danej części świata – w krajach rozwijających się zakażonych jest nawet 100% społeczeństwa." +++ No coś mi się tu nie zgadza, bo szczepionki na całym świecie działają, szczególnie skutecznie właśnie w krajach rozwijających się. A jeśli istnieją jakieś przeciwwskazania w szczepieniu osobników z zaawansowana aktywną formą tej infekcji, to podobnie jest w każdym niemal przypadku dowolnego schorzenia, i tak na przykład antybiotyków nie należy popijać piwem, aspiryna nie jest dla tych z wrzodami żołądka itepe. To wiedza, którą lekarz powinien mieć - i tyle.

Ludzie! Zaufajcie lekarzom, a nie internetowi. Wirus cytomegalii jest powszechny w Polsce i Europie, nosicielami formy latentnej jest ok.80% spoleczeństwa. Objawy zarażenia przypominają przeziębienie. Zarażają się głównie dzieci - np. w przedszkolach, a potem wirus pozostaje w organiźmie osoby zarażonej do,końca życia. Nie jest to wirus zagrażający życiu - nie ma na niego szczepionki, podobnie jak wirus opryszczki . . Chorobę CMV leczy się u osób z obniżoną odpornością , np. po przeszczepach szpiku lub narządów, bo u tych osób może być grożna. Nie wiem, co miały wnieść dwa poprzednie komentarze, oprócz siania paniki w naszym chorym już społeczeństiwe.

właśnie to samo sugerowałem, stwierdzam z satysfakcją

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]